Dziwny ten świat - Opowieść Niemenem
Czytasz wersję archiwalną tematu "Dziwny ten świat - Opowieść Niemenem" z forum
www.radekforum.nazwa.pl/forum/
Program złożony z piosenek Czesława Niemena, śpiewanych z towarzyszeniem orkiestry
Prapremiera - 18 marca 2009 w Filharmonii Krakowskiej
Najbliższe koncerty - 23 marca 2009 w Teatrze Polskim w Warszawie i 4 kwietnia w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu.
O programie - z materiału promocyjnego:
"DLACZEGO ''DZIWNY TEN ŚWIAT''... ?
Dlaczego piosenki Czesława Niemena, dlaczego Janusz Radek ?
Idealną i komfortową sytuacją dla każdego artysty jest porozumiewanie się z publicznością językiem w pełni zrozumiałym, powszechnie znanym oraz formą i środkami, które posiadają znamiona artystyczne. Nie trzeba wtedy naginać się do panującej mody lub aktualnych trendów, które zazwyczaj są wątpliwe artystycznie i koniunkturalne.
"Dziwny ten świat" - to piosenkami opowiedziana historia naszej wspólnej, niezależnej wrażliwości. To znakomite utwory, które dzięki swojej różnorodności stylistycznej zawierają prawie całą historię polskiej muzyki rozrywkowej. Jednocześnie sposób narracji między piosenkami oraz zestawienie tematyczne związane jest ściśle z kolejnymi etapami fascynacji Niemena muzyką, ale również z tym wszystkim, co kreowało upodobania Polaków w sferze słuchania piosenek. "Dziwny ten świat" - to historia o wspólnej zabawie i o miłości wyrażonej w sposób subtelny. To zarazem historia o postrzeganiu świata i o interesowaniu się czymś więcej niż tylko sobą, o czerpaniu radości z bycia wśród ludzi… W zamierzeniu jest to wreszcie propozycja będąca kontrą dla otaczającego nas prostactwa estradowego, lansowanego w mediach, które wynika z przekonania o niskim poziomie słuchacza lub widza. Nasza publiczność ma być przekonana o tym, że uczestniczy w wyjątkowym spotkaniu. Słuchacze wiedzą po co przychodzą, znają program, mimo, że nie był słyszany od wielu lat.
Często mówimy, że w życiu wszystko ma swój czas. Tak jest i z piosenką. Bywa ona wyjątkowa, gdy jej przesłanie, jej styl czy melodia znajdą podatny grunt w duszach odbiorców. Może być wiązana ze wzrastaniem pokolenia, z ideałami lub choćby tylko z błahą modą. Program "Dziwny ten świat" to takie właśnie piosenki - powiązane ze sobą logiczną dramaturgią. Zaskakuje Odbiorcę nową interpretacją a jednocześnie przywoływane są w pamięci najwspanialsze przeżycia związane z polską piosenką i z najpiękniejszym, jak dzisiaj się wydaje, okresem polskiej rozrywki.
Zapowiadana forma „show” z renomowanym solistą i orkiestrą jest gwarancją rzetelnej rozrywki dla wszystkich.
JANUSZ RADEK – dlaczego w tym repertuarze ?
Piosenka to bardzo trudna forma muzyczna, przeważnie ma zadanie użytkowe, co powoduje, że większość piosenek to zwykła radiowa papka. Pojawiają się również utwory, które mniej lub bardziej udanie stanowią awangardę gatunku (są zazwyczaj niszowe), czas jednak niemiłosiernie je weryfikuje i pozostawia nieliczne kompozycje naprawdę ponadczasowe. Przechodzą one wtedy do historii jako kultowe.
Janusz Radek – jest artystą, który nader chętnie mierzy się z klasyką polskiej rozrywki. W repertuarze ma już przecież piosenki, które śpiewała Ewa Demarczyk. Piosenki Niemena, to równie karkołomne wyzwania. Zarówno ze względu na ich trudność wokalną, jak i z powodu aury, która otacza ich autora. Zamiarem Radka nie jest jednak chęć zmierzenia się z tym wielkim Artystą. Jeśli ktoś liczy na to, będzie zawiedziony. Janusz Radem zmierzy się jedynie z kultowymi piosenkami, które do polskiego panteonu sławy wprowadził Czesław Niemen.
Sam Janusz Radek tak mówi, o programie, który przygotowuje:
"...tak mogę się określić i tyle o sobie powiedzieć , że składam piosenki w opowieść, którą interpretuje i tworzę w historię, które w tej właśnie chwili mnie zajmują. Nie potrafię śpiewać piosenek słabych i nijakich , tak zresztą jestem postrzegany , co jest w pewnym sensie przekleństwem. Sam nagrywam autorskie piosenki które nawiązują kompozycyjnie do wzorców z lat 60-tych i 70-tych, a jednocześnie kompiluję style co przy moich możliwościach wokalnych nabiera, mam nadzieję innej nieco wartości. Zdecydowałem się na skonstruowanie programu "Dziwny ten świat" i zaśpiewanie piosenek repertuaru Czesława Niemena, bo dostrzegam zbieżność w pojmowaniu sceny, piosenki, kreowaniu osobowości scenicznej z moimi założeniami artystycznymi. Chcę zwrócić uwagę publiczności na wartość nieprzemijalną w piosenkach, które są przebojowe a zarazem niebanalne . Zależy mi na tym choćby z racji własnej twórczości."
Dla kogo program "Dziwny ten świat" ?
Można powiedzieć że dla wszystkich, ale to dzisiaj oznacza, że dla nikogo. By odpowiedzieć na to pytanie najprościej posłużyć się ponownie słowami Janusza Radka:
"...okazjonalnie występuję z dużymi orkiestrami. Zdarzało mi się śpiewać podczas tych koncertów pojedyncze utwory Czesława Niemena. Odbiór przerastał każdorazowo moje najśmielsze oczekiwania. Ludzie chcą tego słuchać ! Moje przypuszczenia wynikają tylko z własnej obserwacji , ale wierzę w mądrość publiczności, choć niestety z innego założenia wychodzą media. Wszyscy , niezależnie od poziomu intelektualnego i gustu są niezadowoleni z ich okłamywania przez propozycję rozrywki , która ma zadziwiać brakiem talentu i umiejętności. Szczególnie jaskrawo widać to w polskiej piosence, która utraciła charakter i jakąkolwiek spontaniczność tworzenia, a stała się jedynie produkcją. Stare przeboje są dobre nie tylko dlatego, że są znane. Przyciąga ich uniwersalny charakter i doskonała kompozycja. Moim zdaniem dzisiaj występuje u nas ponadpokoleniowa tęsknota za dobrą piosenką. Może to zbyt śmiałe przypuszczenie, ale zbliżające się czasy nie napawają zbytnim optymizmem i szukać będziemy pewnych wartości i treści związanych ze światem za którym tęsknimy, a nic tak dobrze nie relaksuje, pociesza, czy tłumaczy jak dobra piosenka."
Nawet jeśli prezentowany program to nie klasyka muzyki w ogólnie przyjętym znaczeniu, to jednak jego odbiór przez słuchacza i widza jest inny, choćby z powodu uczestnictwa w przedstawieniu orkiestry symfonicznej, wykonującej te stare już piosenki w nowym opracowaniu. Publiczność nabiera zaufania, że muzyka przy udziale tak dużego aparatu wykonawczego będzie prawdziwa dzięki pełnemu brzmieniu, jego potędze i uzupełniającymi go walorami wizualnymi.
... Odpowiedź więc brzmi: dlatego piosenki z repertuaru Czesława Niemena, dlatego Janusz Radek wspomagany orkiestrą pod dyrekcją Tomasza Filipczaka, dlatego program ''DZIWNY TEN ŚWIAT'' może stać się przebojem scenicznym i estradowym 2009 roku. "
Więcej na
http://www.duo.krakow.pl/radek.html
To się po prostu musiało kiedyś wydarzyć.
Jedni marzyli, drudzy namawiali...
Ostatnio wszyscy śpiewają covery. I może to i dobrze - bo bieżąca "produkcja" muzyczna jest coraz mniej strawna Płaski, plastikowy, monotonny, zaśmiecony plagiatami - taki jest nasz muzyczny świat. Dokonania bardziej ambitne - jak ostatnia płyta Janusza Radka - z wielkim trudem i oporami przebijają się w świecie mediów, nastawionych na lansowanie tego, co łatwo sprzedać i ... łatwo stworzyć. Bo ani talentu, ani pracy wiele nie potrzeba do zmiksowania na nowo po raz en-ty tych samych, bezpłciowych i mdłych elementów.
A ten program - w samym swoim zamyśle, jest IDEALNY Bo oparty na połączeniu legendy polskiej piosenki z największym obecnie talentem w tej dziedzinie.
Czesława Niemena znają wszyscy i (co wcale w tym wypadki nie jest złe)... lubią Go
Parę pokoleń wychowało się muzycznie na jego twórczości - zmieniającej się, ewoluującej i nadążającej za upływającym czasem. Nawet te wczesne, z pozoru proste piosenki stawiają duże wymagania wokaliście, który się na nie porywa. A pamięć tamtych, dawnych wykonań stwarza wzorzec, z którym trudno się zmierzyć.
Janusz Radek już próbował... I to z takim skutkiem, ze nawet zatwardziałym wielbicielom Niemena świta czasem myśl, że "Dziwny jest ten świat" to on śpiewa nie gorzej ... a może nawet lepiej... To z resztą uczucie, które często towarzyszy słuchaniu jego wykonań. Kiedyś miewano do niego pretensje, ze nie ma własnego repertuaru, że podpiera się sprawdzonymi hitami. Ale ostatnio pokazał, że nie tylko śpiewa swoje, ale nawet całkiem udanie pisze ... Więc nie ma nic złego w tym, że przy pracy nad kolejnym materiałem autorskim znalazł też czas na szperanie w dawnych zbiorach muzycznych... W końcu jest historykiem z wykształcenia
I przecież nie o zawody czysto wokalne tutaj chodzi - a o pokazanie, że tkwi w tym materiale wartość ponadczasowa. Że Niemen to nie tylko moda tamtych lat, ale bardzo konkretny wkład w polską muzykę, w muzykę w ogóle, w kulturę... Że można pisać piosenki, których melodie "chodzą" za słuchaczem a teksty są "o czymś". A niezwykły talent interpretatorski Janusza Radka i skłonność do mieszania śpiewu z aktorstwem - może nadać tym utworom także zupełnie nowe oblicze. Odkurzyć i uwspółcześnić - z całym poszanowaniem dla ich muzycznego piękna - czemu posłuży pewnie także orkiestrowy akompaniament.
To ogromna szansa dla obu Artystów. Jeden ma okazję na dotarcie do szerokiej publiczności i zaprezentowanie wszystkich swoich walorów w repertuarze ambitnym, wymagającym i po prostu znakomitym. W piosenkach, które wielu słuchaczy zna, pamięta i do których tęskni. A Drugi ma to szczęście, że jego spuścizna nie wpadła w ręce przedsiębiorczych producentów muzycznego chłamu, lansujących kolejne beztalencie. Ktoś prędzej czy później zrobiłby podobny program . Dobrze, że robi go Artysta niezwykle utalentowany, profesjonalny i wrażliwy. Artysta na miarę Tamtego.
PS. Ktoś mógłby powiedzieć, ze nie należy chwalić czegoś, czego nikt jeszcze nie widział i nie słyszał Pewnie nie jedno zaskoczenie nas jeszcze w tej Opowieści Niemenem (swoja drogą ten podtytuł brzmi intrygująco...) czeka - bo taki już jest Janusz Radek Ale jest to także Artysta, którego można kupować w ciemno - gwarancja jakości i poziomu. I przy takim tworzywie jedyna niespodzianka jaka nas na pewno nie spotka, to ta zła...
Jimmi_26
2009-03-01, 21:00
Ciekawe jaki będzie repertuar. Jest kilka pewników (Dziwny jest tren świat", "Nim przyjdzie wiosna", "Wspomnienie"). Ciekawe czy pan Janusz dołączy - może nie na premierze, ale kiedyś w przyszłości (miejmy nadzieję, że program będzie ewoluował), starą, rosyjską pieśń, którą wykonywał także Niemen. Mam tu na myśli utwór "Włóczęga" ("Brodjaga"). To było by coś:).
marcia;)
2009-03-01, 22:21
Jimmi_26, zajrzyj tutaj
http://www.radekforum.naz...p?p=37402#37402 i kliknij w link, który zamieściła omega (wywiad z Dziennika Polskiego), w nim masz wymienionych kilka piosenek, które Szef będzie wykonywał
Nosek ;o)
2009-03-03, 21:14
No oczywiście super wykonanie, choć słyszałam już lepsze, chociażby w Opolu to wg mnie jest za bardzo przyozdobione. Ale kurczę, mam nadzieję, że uda mi się całość kiedyś zobaczyć
BTW - oglądałam przed chwilą relacje z Pytania na śniadanie i tam w na telebimie leciał jakby clip do "DJTŚ".... w takimże razie jest możliwość zobaczenia go gdzieś w całości?
w takimże razie jest możliwość zobaczenia go gdzieś w całości?
... będzie taka możliwość... może nawet dość szybko
kalina4
2009-03-03, 22:00
Wykonanie oczywiście odmienne od opolskiego i inne niż Niemena i może to, że słyszane jakby po raz pierwszy na moment wstrzymuje oddech. Jednak po zakończeniu pozostaje w uszach i sercu. Jestem zawsze na tak i zawsze zachwycona i pewnie tak już zostanie na zawsze.
SweetEscape92
2009-03-03, 22:24
Przesłuchałam raz, i drugi i..jestem , jak zawsze chyba, oczarowana. Wykonanie różni się od tego z festiwalu, różni się od tego z koncertu z 2007 roku, i oczywiście jest to zupelnie inne wykonanie niż p.Niemena. Ale przecież to chya nie jest źle? Ja w każdym razie tak nie uważam. Wystąpiło kilka innowacji w tle muzycznym, ale to zmiany raczej umiarkowane i przemyślane . Jeśli reszta piosenek również jest tak dobrze zaśpiewana, z tak dobrą muzyką- czekam tylko na okazję, by usłyszeć program na żywo.
Ależ to wykonanie jest odmienne od tych które dotychczas słyszałam. Różnica wręcz kolosalna, szokująca (pozytywnie) interpretacja. Mam problem z wysłowieniem tego co się we mnie dzieje, co czuję w czasie słuchania, bo w tej wersji ogromny ładunek smutku jest. Poprzednie wersje przesłanie wiary i nadziei w człowieka pozostawiały, ta wersja odziera ze złudzeń. Piękne i prawdziwe .....przechodzi dreszcz i niepokój. PIĘKNE!!!
Ja powiem tak - wykonanie z Opola za każdym razem wzbudza we mnie niekontrolowane dreszcze, to wykonanie jest dla mnie jakby ... przekombinowane to złe słowo, ale ... no nie wywołuje u mnie głębszych emocji.
To z Opola miało moc, było jak dynamit, te chórki, ta muzyka... Mnie ten minimalizm nie przekonuje, to zwolnione tempo. Szanuję interpretację, ale zaskoczona czy też wstrząśnięta nie jestem.
Tak czy inaczej, jeżeli taka okazja się nadarzy, na koncert na pewno się pofatyguję!
Przesłuchałam w pierwszej chwili pomyślałam że głośniki mi się popsuły ale włączyłam drugi raz to samo, dla pewności i trzeci. Mówią do trzech razy sztuka
Prawda jest taka,że za twórczością Czesława Niemena nie przepadam, nie wątpię że był wizjonerem i wniósł coś do polskiego przemysłu rozrywkowego ale na mnie jego piosenki nie robią wrażenia. Wrażenie natomiast zrobił na mnie Janusz Radek w Opolu, śpiewając Dziwny jest ten świat, wyższa skala, inny krzyk coś w tym było.
Do całego pomysłu opowiadania Niemenem nie jestem przekonana, bo co jak co ale Janusz Radek wielkim artystą jest i wolę jak tworzy coś sam, co tak często podkreśla a widać nie bardzo można wierzyć jego zapewnieniom. Słyszałam że panu Niemenowi nie podobało się wykonanie Opolskie i cóż stwierdziłam że chyba był zazdrosny, że komuś udało się to lepiej niż jemu Prawdą jest też to że wybitną postacią w Polsce jest się po śmierci i nagle wszyscy kochają Niemena, wygrywa rankingi a prawda jest taka, że pod koniec życia nikt nie chciał wydawać jego płyt. Zalatuje mi tu lekką hipokryzją i chęcią zysku. Wiem, że komuś się to może nie spodobać ale właśnie tak czuje.
Piosenka jest przestylizowana, mam wrażenie jakby na siłę miała podkreślić głos i wszystkie techniki jego wydobycia i stylistyki. Jestem bardzo zawiedziona i już dziś wiem, że na koncert na pewno nie pójdę.
Czuję, że ten teledysk to dopiero będzie majstersztyk.
I tym samym pierwszą niespodziankę Opowieści Niemenem mamy za sobą...
"Dziwny jest ten świat"... piękny i dziwny zarazem, inny... Inny niż ten pierwotny, niemenowy i inny niż ten radkowy sprzed lat niemal 6 ( jak ten czas leci ) Inne rozłożenie akcentów, inny sens...
Tamte były jak krzyk młodości - było w nich zdumienie, że świat jest zły, była niezgoda, nadzieja i histeryczne niemal wołanie o pomoc w ratowaniu go, bo nadszedł już czas... Były gwałtowne emocje i dreszcz...
To jest głos człowieka dojrzałego - nie ma już zdziwienia, jest stwierdzenie faktu. I jest przekonanie, że ludzie mają dobrą wolę i siłę sprawczą, by ten niedoskonały, ale jedyny świat trwał. Jest samoświadomość, że zło można zniszczyć - ale trzeba zacząć od nienawiści w sobie. I jest pewna samotność... Ale także humanizm i poczucie pewności.
Mniej patosu - więcej głębi. Tamto był protestsong, to jest wyznanie wiary... I niech nikogo nie zmylą organy i anielskie chóry To wiara bardzo ziemska... z tego dziwnego, ale realnego świata. To mądrość po prostu.
A samego wokalu skomentować chyba nie potrafię... to po prostu... okiełznany żywioł...
HexeVonKroeger
2009-03-03, 23:16
I tym samym pierwszą niespodziankę Opowieści Niemenem mamy za sobą...
"Dziwny jest ten świat"... piękny i dziwny zarazem, inny... Inny niż ten pierwotny, niemenowy i inny niż ten radkowy sprzed lat niemal 6 ( jak ten czas leci ) Inne rozłożenie akcentów, inny sens...
Dla kogo ma sens, dla tego ma, do mnie jakoś to wykonanie nie trafiło. Pomijam już skutecznie odwracające uwagę od wokalu organy pogrzebowe, ale słuchając tego utworu odniosłam wrażenie że Janusz Radek koniecznie chce zaśpiewać inaczej niż Niemen, tylko wlaściwie nie wie do końca jak. I nie wie co chce opowiedzieć tą piosenką i o co mu właściwie chodzi. Jest ladnie i nad wyraz ozdobnie, ale nie ma tego czegoś co znajduję w innych utworach przez niego wykonywanych. Ta piosenka po prostu nie ma swojej wewnętrznej opowieści.
Wykonanie, ktore mnie do glebi porusza i pozostawia stan wewnetrznego rozedrgania na dlugi czas po wysluchaniu. Towarzyszenie dzwieku organow oczywiscie poteguje te doznanie, jednak nie czuje sie, zeby calosc miala byc w zamysle strasznie monumentalna, mam wrazenie, ze ma po prostu poruszyc serca. Dodatek, w postaci spiewu w wysokich rejestrach w polowie utworu, przypomnial mi troszke muzyczny klimat z filmu "Podwojne zycie Weroniki"(Preisner, Budenmayer), ale to oczywiscie takie moje wolne skojarzenie :)
Zachwyca mnie "Dziwny jest ten swiat" w Takim wykonaniu!!!!!!!!!!
Magda P
2009-03-04, 13:55
Wykonanie opolskie zawsze wzbudza we mnie dreszcze i sprawia, że serce mi wali coraz szybciej z każdą chwilą. I...... Tak samo jest kiedy słyszę nowy "Dziwny jest ten świat" z TYM GŁOSEM oczywiście!
Dodatek, w postaci spiewu w wysokich rejestrach w polowie utworu, przypomnial mi troszke muzyczny klimat z filmu "Podwojne zycie Weroniki"(Preisner, Budenmayer)
podzielam!
DJTŚ w jednym momencie brzmi bardziej refleksyjnie, a w innym trzyma w napięciu.
Organy (które same w sobie są orkiestrą ) , tworzą tylko tło dla głosu , który ma być bardziej wyeksponowany.
Ciekawy jestem ,który kościół w Krakowie ma tak świetną akustykę ?
Wykonanie utworu daje wrażenie jakby głos dochodził z innego wymiaru- co z pewnością jest zasługą tej monumentalnej budowli, wpołączeniu z akompaniamentem organowym i mocnym głosem JR .
DJTŚ odbierany jest przez każdego inaczej w zależności od doświadczeń życiowych i aktualnego stanu ducha.
Na pewno nie powiem (Sabinko ): "na koncert na pewno nie pójdę" , bo człowiek nie jest z betonu i jego podejście do świata zmienia się, taka jest naturalna kolej rzeczy.
Na koncert wybiorę się przy najbliższej nadarzającej się okazji.
Lily-Lou
2009-03-04, 20:09
Nowa wersja jest piękna. I nie jestem w stanie porównać jej z tą opolską, gdyż obie wywołują u mnie skrajnie różne uczucia. Opolskie wykonanie dodaje mi powera, natomiast nowsze, bardziej skłania do refleksji i zadumania. Dlatego zależnie od nastroju powiedziałabym, że raz bardziej przemawia do mnie pierwsza, a innym razem druga. Zresztą jestem pewna, że tak niesamowita piosenka wykonana przez ten ukochany już głos nie są w stanie sprawić, żebym była zawiedziona czy wymagała czegoś innego. Jak już zostało zauważone słychać, że śpiewa dojrzały człowiek. Tym bardziej nie mogę się doczkekać reszty utworów, a co najważniejsze wysłuchania ich na żywo. To będzie COŚ
A tak poza tym, to wydaje mi się, że ten program zyska o wiele więcej zainteresowania w mediach niż poprzednie
niunia94
2009-03-04, 20:12
po pierwszym przesłuchaniu piosenki "Dziwny jest ten świat" miałam mieszane uczucia bo z jednej strony jak zwykle piękne wykonanie ale z drugiej strony "czegoś" mi brakowało, nie wiem może byłam zbyt przyzwyczajona do opolskiego wykonania i to mnie troszkę zaskoczyło, ale po kilku przesłuchaniach bardziej się do niego przekonałam. Określając w skali do 5 dałabym +4. Podobnie jak Sabina ze twórczością Niemena zbytnio nie przepadam ale myślę że jeśli się nadarzy taka okazja to na koncert "Dziwny Ten Świat_opowieść Niemenem" chętnie się wybiorę.
kwartecik
2009-03-04, 20:15
Kwartecik na łatwiznę nie lubi.... jednak od każdej reguły są wyjątki .. tak więc będzie i tym razem. Z przyczyn techniczno-ograniczeniowo-czasowych dwa kliknięcia myszą i:
marcia;)
2009-03-04, 20:47
Ach... Nowe wykonanie "Dziwny jest ten świat" Co mogę napisać poza tym, że kocham wykonanie tej piosenki Szefa w każdej wersji - ta z Opola jest dla mnie wyjątkowa, bo pierwszy raz usłyszałam wtedy Janusza Radka, pierwszy raz miałam dreszcze przez całą piosenkę! Każda kolejna wersja wywoływała we mnie tyle wspaniałych emocji!!! Piękne wykonanie!!!
Zwolnione tempo troszkę mnie zaskoczyło, ale dlatego, że nie spodziewałam się tego ( sama nie wiem dlaczego skoro Janusz Radek zawsze zaskakuje )
Przecudny jest środkowy fragment, kiedy Szef śpiewa wysokie dźwięki
I zniewala mnie końcówka - ta zmiana jest świetna! Bardziej podoba mi sie takie zakończenie tej piosenki niż w oryginale
Mam nadzieję, że nowy program jak najszybciej zagości w Poznaniu lub jakiejś bliższej Poznaniowi okolicy
Canis_Luna
2009-03-04, 21:18
Canis niesamowicie kocha ograny jeszcze bardziej kocha Szefowy głos wersja piękna! Miło usłyszeć coś "nowego" po przerwie co prawda trochę się dziwię, że Szef zdecydował się na niemenowski recital po wielokrotnym powtarzaniu przy wydawaniu płyty, że wreszcie chce nagrywać coś swojego. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystko, co Szefowe jest miłe dla mojego ucha Gdyby porównywać z opolskim wykonaniem to dla mnie jakby za mało krzyku, a zwłaszcza na początku, ale ogólnie pięknie, aż chce się i musi się zobaczyć na żywo choć podobnie jak Sabcia za Czesławem Niemenem nie przepadam to jego piosenki w wykonaniu Szefa są dla mnie miodem na uszy i balsamem dla duszy
Już się nie mogę doczekać klipu
edit:
A tak mi teraz przyszło do głowy. Czemu Szef nie wybrał na kawałek promocyjny czegoś mniej oklepanego niż "Dziwny jest ten świat"? To znaczy wiem, że ma to związek z tytułem recitalu, ale jednak....
Już mi zarzucano w tej kwestii brak obiektywizmu , ale kto powiedział , że ma być obiektywnie? To jest przeciez moje zdanie na temat nowego aranżu tej piosenki.
Po pierwsze cieszę się ,że kolejny recital będzie również opowieścią. Ja kocham opowieści , opowiadania , tresci z których cos wynika. Uwielbiam jak JR piosenkami opowiada i cieszę się ,że przy kolejnym repertuarze to się nie zmieni:))))))
Po drugie - aranz piosenki "Dziwny jest ten świat". Nie będę porównywać tego wykonania do innego ani w wydaniu Naszego Artysty ani żadnego innego, bo nie potrafię tego robic i nie widzę takiej potrzeby.
Piekna kombinacja i fascynująca konstrukcja. W ogromie stonowanego smutku, w splątaniu krzyku , burzy i podniesionego głosu- jest perełka- wnętrze , w którym czuję sie bezpiecznie i szczęśliwie opowiedziane głosem z wydzwiękiem operowym.
"Ułamek wieczności" ale jakże CUDNY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Za ten kilkunastosekundowy fragment w Tym utworze - dziękuję:)))))))))))))))))))))) W tych paru sekudach kolejny raz zachwycam sie światem i po raz kolejny zachwycam się GŁOSEM :)))))
Jak dla mnie -------- PIEKNIE :)
O emocjach, jakie wywoluje we mnie interpretacja piosenki przez Janusza Radka pisalam juz wczesniej, ale teraz, po obejrzeniu teledysku, moge tylko powiedziec, ze ten Glos w polaczeniu z obrazem nabiera jeszcze innego wymiaru. Tyle tu symboliki, ze daje widzowi mozliwosc odkrywania wielu warstw znaczeniowych ukrytych w tym obrazie. Teledysk na pewno nie moze sie znudzic, przynajmniej mi, nawet po wielu, wielu powrotach do niego.
Gratuluje teledysku i wyboru wlasnie takiej stylistyki zobrazowania slow wyspiewanych przez Artyste Janusza Radka!
Pozostaje mi tylko stwierdzić, że nie zawiodłam się na swoich odczuciach. Słuszny był ten strach, który zrodził się w czasie słuchania piosenki, bo teledysk, każdy jego obraz, potwierdza moje wcześniejsze spostrzeżenie. Ta interpretacja DJTŚ nie pozwala wierzyć, że ten świat się zmieni i nie zginie. Nie ma nadziei..... jakże wymowna jest ostatnia scena:mina i wzruszenie ramionami-poddanie się.
A ja zdecydowanie co innego widzę, co innego słyszę ...
Doceniam zaangażowanie realizatorów teledysku... Pewnie mieli jakąś ideę. Nakręcili materiał, pomontowali, pobawili się programami komputerowymi... Całość jest efektowna, ale mnie nie przekonuje...
Wydawało mi się, że prawdy zawarte w utworze są tak jasne i tak dobrze znane słuchaczom od kilkudziesięciu lat - że nie ma potrzeby przekładania ich na komiks migających obrazków, na dosłowność zalatującą tanim pacyfizmem. Że skoro wybrano tak popularną piosenkę do promocji całego programu, to lepiej było potraktować utwór jako standard i sfilmować po prostu jak Janusz Radek go śpiewa... Na jakimś surowym tle, może nawet w otoczeniu miękkiej czerni...
Na szczęście zawsze mogę zamknąć oczy i wtedy jest najpiękniej... Tylko głos...
I jednak nadzieja...
marcia;)
2009-03-05, 19:41
Mnie teledysk także nie zachwycił Już jak oglądałam nagranie z "Pytania na śniadanie" i w tle widziałam fragmenty teledysku to obawiałam się, że nie przekona mnie do siebie... Piosenka pięknie wykonana, majstersztyk!!! Ale obraz hmm... według mnie za dużo kombinacji, zabawy z techniką komputerową... Twarze Janusza Radka i tych osób, które tam jeszcze występują są jakieś takie rozmyte, zniekształcone (pod koniec jak pan Janusz wzrusza ramionami i się wycofuje wygląda jakby ruszał uszami - przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie)... i jakby doklejone do tła (wiadomo, że to fotomontaż, ale za bardzo widoczny). W dodatku ruch ust jest trochę spóźniony do tego co się słyszy Nie podoba mi się ten dziwny komputerowy obraz w pierwszych sekundach piosenki kiedy widać na ekranie tylko usta i nos Szefa (jakieś takie przezroczyste...). Są elementy fajne, ciekawie zrobione, ale raczej w mniejszości. I płaczący Janusz Radek - mimo, że wiem, że to na potrzeby teledysku to przykry widok
Powiem tylko tyle : dziwny jest ten ... teledysk
Hmm no cóż teledysk nie najlepszy Piosenka wspaniale wykonana ,mogę słuchać bez końca
Canis_Luna
2009-03-05, 20:56
Teledysk jakby nudnawy. Piosenka ma siłę i przekaz, a klip się wlecze. Jest parę momentów które mi się podobały, ale chyba wolałabym coś w rodzaju "Serwus Madonny", ten klip ma klimat i jest magiczny . Albo gdyby dziwność tego naszego świata była przekazana jakoś inaczej... a nie za pomocą komputera.. hm... może teledysk pokocham z czasem... mam nadzieję, że tak będzie.. póki co mam piosenkę
La-Descarada
2009-03-05, 20:58
mnie sie teledysk tez niespecjalnie podoba. kilka ciekawych ujec, ale w mniejszosci. natomiast sa takie momenty, ktore zahaczaja o kicz i to mocno. motyw z tym orlem w twarzy to jakas porazka. ble. szkoda, bo przy malym funduszu mozna bylo zrobic cos bardzo prostego, bez jakiegokolwiek kombinowania, wystarczylby sam Radek - jego gra aktorska. naprawde niewiele trzeba bylo. tymczasem teraz podstawil sie krytyce - naprawde latwo bedzie ten teledysk zmieszac z blotem. ech szkoda wielka szkoda.
Canis_Luna
2009-03-05, 21:04
tymczasem teraz podstawil sie krytyce - naprawde latwo bedzie ten teledysk zmieszac z blotem.
Szef się podstawił? Skąd wiesz? Może to nie była wizja Szefa a reżysera teledysku?
w sumie to nic nowego nie dodam, wypowiedz La Descarady wystarczy ;/
teledysk naprawde jest dosc mocno kiczowaty na moj gust (moj!)
co mi sie podoba to: pierwsze 'dziwny jest ten swiat' - tj same spiewajace usta... dłonie hmmm przełknę
totalna porazka jest (tak, tak) motyw orla, MASKI!, w ogole calosc ajkos ze soba nie wspolgra, sprawia wrazenie gry komputerowej, nie pokrywa sie ze spiewem, naprawde mi sie nie podoba
sadze, ze do tak hmm podnioslego utworu w przypadku tego teledysku postawilabym na czern i biel
i przepraszam, ale niektore fragmenty wygladaja jak wielka amatorszczyzna
podsumowujac - jedno wielkie NIE! tak dla 0:06-0:26
co do utworu, a wlasciwie interpretacji - troszke... rozwlekle czasem, ale ciesze sie, ze w tym przypadku głos dominuje nad muzyka, jest na pierwszym planie
podoba mi sie:)
A myślałam, że teledysk będzie majstersztykiem. Cofam.
La-Descarada
2009-03-05, 21:24
Canis, zapewne to byla wizja rezysera teledysku, ale to Janusz Radek zlecil jego wykonanie, oraz zatwierdzil go - widac musial mu sie podobac i to artysta niestety zazwyczaj obrywa za teledysk, a nie rezyser, bo to artyste ten teledysk reprezentuje, a nie rezysera.
Nosek ;o)
2009-03-05, 21:52
Coś czuję, że wszystkich zaskoczę. Otóż mi się clip owy podoba. Ma w sobie ciekawą głębie, ogólnie jest jedną wielką metaforą (co chyba jest jasne dla wszystkich )
Na ogół nie lubię takich skomputeryzowanych teledysków, przez co clip do "Dobra" nie podoba mi się wcale. Kurrczę, obejrzałam ten teledysk 2 razy pod rząd i w trakcie miałam wiele do powiedzenia na ten temat, teraz jakby moje uwagi wyparowały.
Najtrafniejszym dla mnie momentem był motyw z rękami wysmarowanymi krwią. Taki banalny zabieg, a jak rzetelnie oddający tekst piosenki.
Nie podobało mi się umieszczenie innych ludzi śpiewających fragmenty, choć z drugiej strony to jest jakby pokazanie uniwersalność problemu, lub coś takiego...
Nie jestem orłem z analizy i interpretacji, więc mogę się w wielu moich odczuciach mylić, ale pozostanę przy swoim zdaniu, że nie jest tak źle
Nie jestem orłem z analizy i interpretacji
to powodzenia na maturze ;)
ręce tak, ale te kartki nad... ;/
Ja się zgodzę z Noskiem :-)
Co prawda dla mnie część że tak powiem pierwsza :D jest trochę za mało dynamiczna.
Ale teledysk mi się podoba, z pomysłem. Sa elementy, które mi sie nie podobają - np. podwójne oczy albo sztuczne łzy.
Hmm... ten teledysk jest na pewnym pograniczu kiczu, ale mnie jeszcze przekonuje. Jest bardzo orginalny i mówię teraz zupełnie obiektywnie. Jak pisałam, pierwsza część nie za efektowna, dalej jest bardzo ciekawie :-)
I ostatnia scena, bardzo dobra.
Zwroty akcji, miejsca, ciekawie.. ciekawie...
HexeVonKroeger
2009-03-05, 22:47
Klip? Się wypowiem zwięźle: wygląda jak bad trip na LSD. Było kilka pomysłów ale całość nie zagrała. I faktycznie, wygląda jakby na końcu pan Janusz machał uszami. To ja pozostanę przy 'Serwus Madonnie", jeśli można.
Gdyby tak porównać komentarze w Barze z tymi zamieszczonymi na Interii, to można zauważyć MAŁE rozbieżności Zadziwiające, czy stali bywalcy tego miejsca wymagają więcej od Janusza Radka? Całkiem możliwe. Sama obejrzałam teledysk raz. Zdaniem niektórych moich znajomych tworzy on spójną całość, i oni są w większości! A ja… a mnie przytłacza trochę to wszystko. Kilka ciekawych momentów wyłuskałam na pierwszy rzut oka, ale i one zbyt mocno wymieszane ze sobą zostały. Ale może takie właśnie było zamierzenie? Dookoła nas ogrom zamieszania na każdym kroku. Pragniemy jednak prostoty, nawet w teledyskach… od czegoś trzeba zacząć porządkowanie tego dziwnego świata…
Wokalnie - świetnie! Nic tylko czekać na wykonanie na żywo
ręce tak, ale te kartki nad... ;/
hmm ... oglądam ten clip w małym okienku, bo nie umiem go dać na duży ekran, ale widzę, że ta strużka krwi albo brudnej mazi właśnie z tych kartek ścieka( prasówka z kraju i ze świata), więc nie są one tam przypadkowo.
Chyba nie zdziwię wielu jak powiem, że dłonie (czyjeś dłonie) to moja słabość, więc ten fragment teledysku podoba mi się bardzo a zwłaszcza sposób w jaki te ręce się ...myją Nie! Brudzą. I tu już moja interpretacja i odczucia: "właścicielowi"(może nim być każdy z nas) sprawia to przyjemność, bo z lubością rozciera ten brud po rękach. Nie ma najmniejszej próby pozbycia się tej czerni, mało "on" dba by nawet kropla tego brudu z rąk nie spadła, wciera go w ręce bardzo dokładnie.
Być może mam bujną wyobraźnię, dla innych chorą, ale tak to widzę. Nie zastanawiam się czy teledysk ociera się o kicz czy artyzm, próbuję odczytać przekaz. Dla mnie interpretacja DJTŚ i obrazy z clipu są spójne.
Dla mnie w tym teledysku jest jeszcze więcej smutku niż w głosie . Obrazy wręcz potegują moje przerażenie, dotyczące znaczenia słów zawartych w piosence:(((
Piosenka ta dzieki tym obrazom przestała być dla mnie (może to złe okreslenie) protest songiem , który może ale nie musi przemawiać do uczuć. Tu przed tymi obrazami albo na koniec teledysku chciałoby się zawiesić napis znad bramy piekieł Dantego "Lasciate ogni speranza, voi ch'enrate..." I to jest najbardziej przerażajace . Nie ma tam słońca, nie ma ludzkich usmiechów. Gdyby wyłączyc najbardziej ukochany głos to co byśmy usłyszeli? Ryk pędzących aut, krzyczące tabloidy,huk samolotów, gwar pędzącego tłumu w Galeriach Handlowych. Chce się krzyknąc za Dostojewskim "Jestli w polu żyw człowiek?"
Dla mnie ta nadzieja jest i jest wyrażona głosem i obrazem .W samym środeczku:))) Może i ten orzeł jest kiczowaty ale jest alternatywą dla tych warczących , groźnych maszyn latających po niebie i symbolem ciszy, szczęścia i spokoju. I ten GŁOS .... Tak naprawde po raz pierwszy słuchając muzyki tak mocno ścisnęło mi gardło i rozpadłam sie na milion szczęsliwych kawałeczków.I poczułam spokój i nadzieję.
Alle..........:(((((((((((((((( ja czekałam ,że w trakcie tego aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wyśpiewanego tak cudnie ZOBACZĘ naszego Artystę i co? i muszę poczekać do koncertu :))))))))
Magda P
2009-03-06, 15:04
Niestety mnie ten teledysk również nie zachwycił. Jest jakiś taki smutny zupełnie nie pasuje do TEGO GŁOSU!
oloosia89
2009-03-06, 16:14
Teledysk.
Czekałam, ale nic nowego nie wniosę.
Nudnawo, dziwnie i jakoś tak.. Ale nie powiem, uważam , że oryginalny.
Gosia-Irenka
2009-03-06, 16:52
To i ja się wypowiem Nowa aranżacja utworu nie przemawia do mnie tak bardzo jak wykonanie opolskie, zbliżone do orginału. Nie wywołuje u mnie dreszczy. To nie znaczy, jednak, że mi się nie podoba, co to to nie.
Teledysk został "przekombinowany" zbytnio "zbajerzony technicznie". Fakt, te obrazy mają w sobie wiele symboliki, ale jest tego zbyt dużo. Ogrom wykorzystanych trików komputerowych według mnie nie współgra z tak prostym przesłaniem utworu. Zgadzam się też z tym, że to wykonanie, ta interpretacja ma w sobie wiele smutku, nie widać nadziei.
PS. Mnie podoba się moment, cieknących łeż po twarzy JR:) A skoro już mowa o motywie z teledysku. To ja moment ubrudzonych rąk i cieknącej mazi lejącej się z gazet, odczytuje tak, że to dzisiejsza prasa bardzo często miesza człowieka z błotem
Lily-Lou
2009-03-06, 16:59
Mnie też teledysk niestety nie powalił... Nie żeby nie podobał mi się w ogóle, ale nie zachwyca. O wiele bardziej Szef podoba mi się w konwencji klipu do Serwus Madonny. Wolałabym coś bardzo prostego, żeby piosenka mówiła sama za siebie, a obraz pozostał tylko w wyobraźni każdego odbiorcy. Zgadzam się też z Canis co do wyboru piosenki... Dziwnie tak jakoś, jakby Szef chciał koniecznie przyciągnąć ludzi do tego programu. Nie ma w tym nic złego, ale jednak...
Podsumowując, nie jest źle, ale mogło być o wieeeeeeeeele lepiej
lluuiizzaa
2009-03-06, 19:26
A mi się podoba. Śliczna jest ta nowa wersja tej znakomitej piosenki. Wykonanie jak zwykle zachwyca, zaczarowuje . I muzycznie to jakby lepiej brzmi. Jakby piosenka "Dziwny jest ten świat" ożyła, otrzymała nowe życie.
Teledysk budzi mieszane uczucia. Jak dla mnie za mało na nim p. Janusza, a za dużo zabawy efektami komputerowymi. Poza tym wszystko dzieje się jakby za wolno. Są jednak momenty, które mi się podobają, głównie w pierwszej minucie piosenki. Jest to na pewno coś innego, czy złego? niekoniecznie.
marcia;)
2009-03-06, 21:50
czy stali bywalcy tego miejsca wymagają więcej od Janusza Radka?
Być może rzeczywiście tak jest Chociaż czytając komentarze wydaje mi się, że chodzi raczej o to, że forumowicze dzielą się na tych którzy lubią efekty komputerowe i ci, którzy wolą mniej techniki, a więcej prostoty i więcej Janusza Radka (np. ja ).
Teledysk trzeba na pewno obejrzeć kilka razy żeby doszukać się tego, co nasz Artysta chciał nam poprzez ten obraz pokazać. Rzeczywiście symboliki jest bardzo dużo, ale tempo jest trochę zbyt szybkie żeby po pierwszym obejrzeniu zrozumieć cały przekaz. Obraz daje do myślenia, ale słowa i TEN głos nadają sens teledyskowi, ponieważ gdyby wyłączyć dźwięk, to poza tym, co napisał słonik, byłoby chyba zbyt chaotycznie i trudno by było zrozumieć o co w nim chodzi
Dziwna jest ta Sabina Jak nowe wykonanie piosenki średnio mi się podoba, tak teledysk dużo bardziej pewnie dlatego, że zobaczyłam go dopiero dzisiaj i byłam przygotowana na jakieś okropieństwo a tu zaskoczono mnie raczej pozytywnie Szalenie podoba mi się motyw brudnych rąk i zaklejenia Szefowi ust, ma to w sobie bardzo silny przekaz. Brudne ręce kojarzą mi się z ''brudami świata'' a zaklejanie ust taśmą, to to iż prawda jest brutalnie tłamszona przez kłamstwo.
I nie wiem czy to tylko mi się wydaje, czy zdjęcia były kręcone w Galerii Krakowskiej
Nosek ;o)
2009-03-07, 12:30
Niestety mnie ten teledysk również nie zachwycił. Jest jakiś taki smutny zupełnie nie pasuje do TEGO GŁOSU
Do tego głosu może i nie pasuje, ale do treści piosenki jak nakbardziej
Daeclan
2009-03-07, 12:55
Ciekaw jestem reakcji fanów Niemena, bo to dosyć konserwatywna grupa, która nie przepada za interpretacjami piosenek swojego mistrza :). Trochę szkoda, że pan Janusz nie rozwija własnych projektów, a wraca do odgrzewania ( inna sprawa że dobrych) piosenek. Wygląda na to, że stanie się mistrzem interpretacji. Niewątpliwie wzbudzi to zainteresowanie postacią Niemena, który uchodzi za najważniejszego artystę w naszym kraju ( jak dla mnie twórczość Niemena, jest w dużej mierze nieznana i chyba wyceniona na wyrost).
Niemen miał w zasadzie wszystko, co potrzebne aby stać się artystą wielkim, ale dla mnie jego postać jest wyolbrzymiona na tle dokonań artystycznych. Jego późniejsza twórczość adresowana do wąskiego grona słuchaczy ( co tłumaczy się jako coś "elitarnego") jest dla mnie mocno przerysowana. Norwid itd, itd.
Oczywiście fani Niemena najchętniej spalili by mnie na stosie, a być możę fani najnowszego programu JR, ale tak podchodze do całej sprawy. Wierzę że warto będzie jednak na program pójść ( nie wybieram się) bo mimo wszystko osoba bohatera tego forum, jest raczej gwarantem solidnej dawki rozrywki.
Mam nadzieję że ze sceny popłynie "Bema pamięci....."
gogok, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że tego nie zauważyłam, aczkolwiek te kartki są... nieładne
joanna7
2009-03-07, 16:15
Teledysk z wykorzystaniem efektów komputerowych nawiązuje do zainteresowań Niemena. Zajmował się gafiką komputerową i malarstwem. Ręce mogą być ubrudzone farbą, dlatego brud nie skapuje lecz z lubością wcierany jest w dłonie.. Nie wiem jak to nazwać - może to zbieg okoliczności-że Niemen założył zespół Akwarele - póżniej sam zaczął malować. Niemen walczył ze złem tego świata nie tylko śpiewając piosenki, ale także wyrażając swoje "ja" w innych dziedzinach sztuki. Dom w teledysku jest podobny do tego jaki zachował się koło Nowogródka- rodzinnej miejscowości Niemena.
Sam początek teledysku jakby cień, negatyw,droga- skryta dobra energia przekazywana odbiorcom z prędkością światła wyśpiewana przez oczywiście JR.
No cóż - galeria- gdzie artysta często podpisuje swoje płyty. Poświęca nam fanom wiele czasu po koncertach za co jesteśmy Mu wdzięczni. Dzięki słuchaniu muzyki, a w szczególności piosenek w wykonaniu JR lepiej poznajemy siebie swoje wnętrze i ściągamy kolejne maski. Wtedy zupełnie możemy wyzwolić się od zła, niesprawiedliwości, wyzysku, chorób...Wolność i nasza siła leży w nas i tylko w nas.
Wynalazki cywilizacji powodują , że zamykamy się na drugiego człowieka, nie zauważamy go w tłumie, deptamy, izolujemy się, myślimy tylko o sobie. Cywilizacja przynosi dobro i także zło.(świetnie obrazuje to utwór "DOBRO" JR) Niestety jeden człowiek nie pokona zła- stąd JR wzrusza ramionami na końcu teledysku oczekując pomocy innych ludzi. Jaką drogą pójdziemy czy ku zagładzie, czy ku wyzwoleniu wszystko zależy od nas samych ("Sama siebie pytaj"JR)
Jak widać teledysk ma naprawdę głęboką symbolikę. Należy się troszkę zastanowić nad sensem słów piosenek, a obraz świetnie w tym pomaga. DJTŚ jest kwintesencją otaczającej nas rzeczywistości . itd........ Taka jest moja interpretacja............
Mam nadzieję że ze sceny popłynie "Bema pamięci....."
Z wielkim żalem informuję, że niestety nie popłynie ...
To utwór zbyt obszerny i jakby z innej bajki, niż te, które zostały wybrane. Ale jako wielbicielka twórczości Niemena bez konserwatywnych zapędów nie tracę nadziei, ze może kiedyś, przy jakiejś specjalnej okazji..
Nosek ;o)
2009-03-07, 21:57
joanna7 i to jest dla mnie idealna interpretacja tego teledysku Zdadzam się co do słowa.
SweetEscape92
2009-03-07, 22:02
Hm, teledysk oglądałam już kilka razy, ale nie chciałam od razu wydawać opinii. Nowa aranżacja słuchana tak 'bez obrazu' przekonała mnie właściwie natychmiast. A teledysk jest taki dość..specyficzny. Na pewno na tle współczesnych, innych teledysków prawie zawsze jednakowych wyróżnia się pozytywnie. Nie znam się na takich komputerowych sprawach, więc nie chcę oceniać, czy montaż poszczególnych scen jest trafiony czy też nie. Najpierw byłam teledyskiem trochę oszołomiona, po drugim i trzecim obejrzeniu-jestem na tak. Może i faktycznie kilka razy jest trochę za bardzo komputerowe przekombinowanie, ale mnie to nie razi. Bardzo podoba mi się motyw tych szatych, migających ulic i ludzi w tłumie. Brudne ręce i zaklejanie twarzy- ciekawy pomysł. Maska operowa- też ciekawie. Mi to się skojarzyło z czymś co miałam niedawno na języku polskim-'pod maską każdy może skryć nie tylko swój wiek i wygląd, ale i niecne uczynki'. Pasuje to do tekstu piosenki.
Mi to się skojarzyło z czymś co miałam niedawno na języku polskim-'pod maską każdy może skryć nie tylko swój wiek i wygląd, ale i niecne uczynki'. Pasuje to do tekstu piosenki.
To prawda, lecz w tym wypadku patrząc na to, że "pod maską" jest lecący orzeł, symbol wolności, spokoju i słychać w zasadzie jedyny optymistyczny fragment tej interpretacji utworu, ja skłaniam się ku twierdzeniu, że chodzi tu o to, że świat jest pełen zła i człowiek taką też przybiera maskę by w nim przetrwać. Jednak w głębi duszy pragnie wolności i szczęścia.
Heh, rzeczywiście trzeba ten teledysk obejrzeć kilka razy, by choć spróbować go zrozumieć ;) Ale to dobrze. Dość mam już filmów, teledysków i piosenek przypominających pustą butelkę, w której każdy na pierwszy rzut oka widzi dno.
Motyw maski jest bardzo ciekawy, zwłaszcza, że pod nią... nic nie ma. Twarz jest przeźroczysta. Ten orzeł odkrywajacy tylko fragmenty... Biały orzeł na czerwonym tle.
To m trochę przypoma walkę dobra ze złem. No nie wiem, ale wiem jedno, jeżeli coś skłania do rozmyśleń i niejednokrotnych interpretacji to dobrze, że powtało
Magda P
2009-03-08, 12:45
La-Descarada
2009-03-08, 13:37
wiecie... mozna analizowac i analizowac bo caly teledysk jest zlepkiem wielu metafor okraszona dosc miernymi efektami komputerowymi. tylko wlasnie trzeba znac umiar zarowno w stosowaniu metafor jak i w poslugiwaniu sie efektami, bo mozna latwo przesadzic. uwazam ze w tym teledysku przesadzono BARDZO i w jednym i drugim i zrobil sie taki misz-masz. niby ma byc artystycznie, gleboko,z przeslaniem, efektami a tymczasem nie bardzo wiadomo na czym sie skupic... poza tym wiele z tych metafor jest zwyczajnie wyswiechtanych, oklepanych, banalnych bym powiedziala. motyw z orlem to apogeum kiczu zarowno w formie artystycznej jak i metaforycznej. wybaczcie ostre slowa, ale pewnie bastet ma racje - fani JR chyba oczekuja od niego wiecej i wiecej. moze to niesprawiedliwe, ale jak sie popelnilo cos na takim wysokim poziomie w warunkach polskich jak teledysk Serwus Madonna, to niestety pozniej sie oczekuje czegos conajmniej tak dobrego. a tu mamy zjazd w dol o wiele poziomow i zwyczajnie przykro patrzec. oczywiscie sam utwor podoba mi sie bardzo. szkoda teledysku. pewnie teraz zostane ostro skyrytkowana, ale fani sa tez od tego zeby krytykowac, wydawac szczere opinie.
Dla mnie pomysł na program wspaniały. "Spotyka się" dwóch moich ukochanych artystów. Cudownie. Obecna wersja Dzjtś bardzo mi się podoba. Pasuje do obecnej rzeczywistości i obecnych nastrojów. Teledysk także.
Teraz tylko marzę o posłuchaniu całego programu no i nieśmiało o płycie.
Po "dziwnym świecie" miałam nadzieję usłyszeć JR w innych piosenkach Niemena bo jak nikt inny On mi do nich pasuje!
Teraz się martwię, bo znając naszych krytyków i wszystkich mądralińskich z lubością krytykujących tych co " śmią próbować legendy", że moje serce tej krytyki nie wytrzyma ;)
Niemena ubóstwiam i nie lubię gdy się go psuje a i tak bywało...
"Dziwny jest ten świat!" choć inny od poprzedniego do mnie przemawia tak samo.
Teledysk przygnębia... tak samo jak Dziwny Świat" ...ale o to chodziło!
Pięknie!
Mój apetyt na Opowieść Niemenem wzrósł i obym wytrzymała do środy :)
sylwiaaa1308
2009-03-08, 22:41
Jakoś szczególnie zachwicowan teledyskiem nie jestem, chociaż nie jest taki najgorszy ;) Na pewno inne wrażenie będę miała po wysluchaniu piosenek Niemena w wykonaiu JR na żywo, a więc czekam na koncerty ;p
joanna7
2009-03-09, 11:34
Marzeniem są koncerty DJTŚ rozsiane równomiernie po całym kraju.
Basiula
2009-03-15, 18:19
"Dziwny jest ten Świat"?
Na początku ubierania w słowa moich wrażeń, muszę zaznaczyć fakt, że w odróżnieniu od większości, najpierw zobaczyłam teledysk, a dopiero po kilku dniach usłyszałam piosenkę w wersji audio. Niby nieistotny szczegół, ale dzięki niemu znalazłam swoją odpowiedź na pytanie: "Dlaczego odbiór jest taki a nie inny?"
Przy pierwszym zetknięciu z teledyskiem, zapytałam: "Co to jest?", stwierdziłam: "Czemu takie przekombinowane?" i powiedziałam na głos: "Nie, to chyba nie jest to."
To nie jest to, czego się spodziewałam, czego podświadomie oczekiwałam.
Następnie przeczytałam prawie wszystkie recenzje stałych klubowiczów i zauważyłam nieco podobieństw.
Nasz ulubiony Artysta podjął się niemałego wyzwania. Powiedziałabym- ogromnego wyzwania, choć na pozór można by powiedzieć "Przecież nie On napisał piosenkę, sięgnął po gotowiec, poszedł na łatwiznę" Otóż wręcz przeciwnie. Wybierając taki,a nie inny repertuar, musiał wybrać pomiędzy (niemozliwym) czyli naśladowaniem nieśmiertelnego Czesława Niemena, a własną interpretacją, którą może nie przekonać nawet przy mistrzowskim zaśpiewaniu. Bo ludzie takie modyfikacje przyjmują z większym dystansem i są nastawiani z góry na NIE.
I ja , po zobaczeniu teledysku, nie byłam przekonana, pomimo mojej skłonności do zbyt subiektywnie pozytywnego spojrzenia na twórczość Szefa. Zlepek komputerowych obrazów narzucił pewną inetrpretację. Siłą przekazu są tu nowoczesne techniki, animacje komputerowe, zdjecia z codzienności, co jest oczywiście dobrym pomysłem, ale - idąc za głosem kilku moich poprzedników- nie spełniło także i moich wyobrażeń po takich cudach jak np. teledysk "Serwus Madonny". "Dziwny jest ten świat" jest utworem tak ponadczasowym,że nikogo nie trzeba o tym przekonywać w nagraniu
Myslalam sporo nad interpretacją moich ulubionych fragmentów video. Dłonie zacierające zachłannie krew wypływającą ze sterty gazet. Ból i cierpienie, które dotyka ludzkość CODZIENNIE, a które nie robi na nas wiekszego wrazenia o ile nie dotyczy nas.
Umywamy ręce. A przecież jesteśmy jedną wielką rodziną ludzką, mamy wspólne cele, wspólny dom-a jednocześnie wspólne zadanie, jakim jest świat. Teledysk niesie wspaniałe przesłanie: „Stań i spróbuj dostrzec drugiego człowieka wśród hałasu współczesności!” „Zdejmij maskę i pokaż prawdę, której tak się obawiasz” „Uwolnij swoje emocje!” „Przeciwstaw się złu tego świata” Wizualizacja jest zaś mniej imponująca, niekture obrazy podchodzą pod kicz.
Wiele zmieniło się w mojej ocenie całości, gdy w końcu sięgnęłam po nagranie audio uwspółcześnionej wersji legendarnej piosenki. Głos z każdą nutą sam zaczął malować obrazy w wyobraźni. Bardziej skupiłam się na dźwięku, odrywając się całkowicie od narzuconej przez teledysk interpretacji. To stały się dla mnie 2 różne utwory-teledysk i to. Dojrzałe wykonanie, doświadczonego Artysty, który odważnie (narażając się się na przesiąknięte jadem wypowiedzi szarego społeczeństwa, a co więcej na nie bezkrytyczne wypowiedzi wiernych i oddanych fanów ) przeciwstawił się niewymagającej myślenia „muzyce popularnej”, zastępując ją inteligentną rozrywką. Przywrócił do życia, to czego tak bardzo pragniemy i łakniemy w tym Dziwnym Świecie, w którym żyjemy. Za to, Panie Januszu, DZIĘKUJĘ! :)
PS.Non stop słucham, rzadziej oglądam.
Jak zwykle do recenzji zebrac sie w sobie nie moge... z lenistwa? z niemocy? z braku slow? z niecheci powtarzania tego, co inni? Nie wiem... W chwili obecnej widze dwie rzeczy: mocna i swietna piosenka, a takze jej wyrazisty przekaz...
Nie mowie jednoznacznie: "tak, podoba mi sie", badz tez: "Nie, to nie jest to, co tygryski lubia najbardziej" ...
Piosenka wywoluje emocje, teledysk rowniez.
Piosenka przyprawia o dreszcze, teledysk zastanawia i mimo prostoty przekazu, jednak jest poniekad interpretacyjnym wyzwaniem...
Tylko po co interpretowac? Nie lepiej wyciagnac wnioski?
Szczerze mówiąc, dopiero dziś miałam okazję zobaczyć clip do "dziwny jest ten świat" i byłam przerażona... W momencie gdy na moim oczom ukazał się obraz rentgena, krwi na rekach czy maski (a raczej jej brak) byłam dość zdegustowana...Zobaczyłam teledysk raz....wiecej nie chce...
Mimo tego całe to przedsięwzięcie moze być bardzo ciekawe i mysle ze warto sie wybrać.
Chyba niedawno zakończył się pierwszy koncert: Opowieści... Zazdroszczę tym co byli. Od razu weszłam na forum z nadzieją na relacje. Ale pewmno forumowicze są w tej chwili pod ogromnym wrażeniem i nie mają głowy do pisania. Zajrzę jutro.
Pozdrawiam
Wczorajszy koncert uświadomił mi, że niestety, nigdy już nie będzie dane mi być na koncercie Czesława Niemena. Jak i wielu innych wspaniałych polskich artystów. Dlatego tak bardzo zazdroszczę pokoleniu moich rodziców, dla nich te piosenki - to życie. Życie codzienne.
Koncert Janusza Radka przypomina o tej radości, którą można z życia czerpać każdego dnia, że piosenki mogą być proste i piękne w swojej prostocie. Mogą mówić językiem poezji o tym za czym tęsknią nasze serca, nawet jeśli wstydzimy się do tego przyznać.
Nie sądzę, aby wcześniej, widownia Filharmonii Krakowskiej dała się tak porwać i zawładnąć. Dlatego owacje na stojąco były naturalnym zakończeniem widowiska. Bo owszem, było to widowisko, wydarzenie.
Wierzę, że to co robi Janusz Radek jest szczere. Bardzo chcę w to wierzyć.
Oczywiście, mimo wszystko wczorajszy koncert był zjawiskiem komercyjnym. Coraz większa moda "Na Radka" sprawia, że sala wypełniona była po brzegi. I niech tak będzie!
Wszystkim, którzy wybierają się na ten koncert w innych miastach życzę miłych przeżyć i kilku niespodzianek:)
Pozdrawiam/a
pod ogromnym wrażeniem
Jeszcze jestem, więc przepraszam że tak krótko i nieskładnie.
Prezentacja kilkunastu utworów Czesława Niemena przez Janusza Radka zakończona bardzo pozytywnym odbiorem.
Zaskoczenie (a może zdziwienie?) osoby siedzącej za mną: "O! dobrze mu wyszło" i słowa, niewątpliwie , fana Cz. Niemena: "super koncert" oraz gorące, głośne brawa wymuszające cztery! bisy, to chyba najlepsza ocena wczorajszego wieczoru w Filharmonii Krakowskiej.
Artysta udowodnił, że znów może "drzeć ryja" (jeeeeeeeee ) jak dawniej i sprawił, że w końcu spełniło się moje marzenie(chciałam na żywo usłyszeć to cudowne darcie w piosence:"Dziwny jest ten świat") W Częstochowie to nie był szczyt możliwości JR, ale wczoraj.....ucho zabolało, to było to!!!
Cóż więcej mogę napisać??? Mnie osobiście JR nie zawiódł, jestem wdzięczna,że zachował na scenie SIEBIE , że przemycił swój diamencik, którego melodii już nie pamiętam (ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś to usłyszę), że z typowym dla siebie wdziękiem i uśmiechem wprowadzał w kolejne piosenki i że znów udało Mu się mnie zaskoczyć. Zdumiewa mnie nieustannie wielością interpretacji jednego utworu , jakąż trzeba mieć wrażliwość
Na chwilę obecną tyle, może później jeszcze coś dopisze, a może inni podzielą się swoimi wrażeniami.
logoaga
2009-03-19, 18:33
Na koncert jechałam z mieszanymi uczuciami, bo przecież piosenki Niemena w wykonaniu Janusza Radka już słyszałam, choćby na koncercie w Częstochowie, gdzie piosenki piękne i wykonanie też, ale brakowało im tego "czegoś"...
W nowym programie "Dziwny ten świat_Opowieść Niemenem" Janusz Radek oprawił te piosenki i sprawił, że zaczęły znów błyszczeć i żyć swoim nowym życiem.
Nowe aranżacje są fantastyczne, orkiestra brzmi cudnie, a wokal i charyzma Artysty - zniewalające!!!
Rzeczywiście wczorajszy koncert to WYDARZENIE.
Moim zdaniem tak powinny wyglądać koncerty idealne - piękne piosenki w niespotykanej oprawie, porywające wykonania oraz oczarowana publiczność, która nie chce wyjść z koncertu i daje się przekonać dopiero po czwartym bisie .
Jeśli ktoś się zastanawia, czy się wybrać, czy warto, odpowiem tylko: To trzeba zobaczyć i przeżyć samemu
Oczywiście można dyskutować o aranżach, czy komentarzach między piosenkami (niektóre zapowiedzi to perełki, a inne... można jeszcze doszlifować), ale to już rzecz gustu. Mnie nowy program zauroczył.
Jeśli chodzi o moje typy to wymienię na razie Jołoczki( ), Ciuciubabkę, Dobranoc, Wszyscy ludzie.. oraz nową piosenkę Szefa Wstaje dzień - cudo . A zaraz potem Pod papugami, Jednego serca i Dziwny jest ten świat
Więc baw się razem z nami, baw się w ciuciubabkę z nami, heeeeeeeeeeej
Dostałam to czego oczekiwałam...prawie dwie godziny wspaniałych słów, pięknej muzyki i radości z dawania siebie.
Janusz Radek, liryczny, dowcipny, radosny, przejmujący, szczery, uśmiechnięty - jak zawsze , tryskający pozytywną energią, którą ja i pewnie wszyscy widzowie chłonęli z wielka zachłannością.
I te cudne dźwięki wypełniające salę....
Nim przyjdzie wiosna...GENIALNA!! BRAWO Januszu Radku!!
aż się chce zanurzyć w morzu miłości...miłości do ludzi.
Pamiętam koncert Tańczące Eurydyki i Janusza Radka z burzą loków na głowie.... tamten utwór był Niemena ten wczorajszy jest już Radkowy:)
Piekne piosenki Czeslawa Niemena w znakomitym wykonaniu Janusza Radka, nie skopiowane ale wykonane jak pewnie serce dyktowało.
Na koniec...SONET ....smutny tylko dlatego, ze kończył ten wspaniały koncert.
...Dobranoc, już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.
Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta!
Powtarzając: dobranoc, nie dałbym ci zasnąć...
Czapka z głowy Panie Januszu.
Kilka słów do widowni.
W filharmonii nie przystoi tupać nawet wtedy gdy się prosi owacjami o bis Janusza Radka...wystarczą gorące oklaski... / ale może ja się nie znam.../
Vickynella
2009-03-19, 20:50
Miałam tę bezcenną możliwość tam być. I ogromnie bym żałowała, gdybym nie zdecydowała się w ostatniej chwili na kupienie biletu... nieważne, że niewiele widziałam... słyszałam i czułam wszystko!
"Nim przyjdzie wiosna" niezwykle mnie zachwyciło...!!!
Nie wiem dlaczego, ale czekałam, aż zaśpiewa coś ze swojej ostatniej płyty ;( Mimo iż się nie doczekałam, koncert był niesamowitym przeżyciem!
Kilka słów do widowni.
W filharmonii nie przystoi tupać nawet wtedy gdy się prosi owacjami o bis Janusza Radka...wystarczą gorące oklaski... / ale może ja się nie znam.../
Ja też już się w tym gubię. Miejsce, w którym odbywał się koncert zobowiązywało do powściągliwości w wyrażaniu swoich emocji, ale widząc i czując ogromną energię jaką Janusz Radek emanował i te zachęty z Jego strony do wspólnej zabawy (klaskanie, śpiew) , to nie sposób było pozostać obojętnym i siedzieć w bezruchu. Mnie samej nogi chodziły w rytm muzyki, ręce także wybijały rytm o torebkę no i nieśmiało kolebałam się na boki i do przodu, uwięziona w niewygodnym fotelu.
Jednak przyznaje rację, tupanie (mniej więcej w tym rytmie ), to już przesada ale .... jestem w stanie usprawiedliwić tych, którym wczoraj nie udało się przytrzymać nóg przy podłodze
Pierwszy raz postanowiłam opowiedzieć o muzyce obrazem. Wczorajszy koncert wprawiał słuchaczy w stan, w którym wiele obrazów przesuwało się przed oczyma. Gdy patrzę na poniższe unieruchomione sekundy, w myślach słyszę te same dźwięki, które brzmiały w Filharmonii Krakowskiej ponad 24 godziny temu. Może i Wam pokażą, że było…
… nastrojowo …

… refleksyjnie …

… z uczuciem …

… nadzieją …

… dziwnością świata w tle …

… spokojnie …

… w oczekiwaniu …

… na końcową obopólną radość na twarzach!

gogok, jasna sprawa, że człowiek aż się rwie. Mnie też ponosiło ;) ale... no właśnie ale...
Są miejsca gdzie powiedzmy " nie wypada" Wiem też, że świat się zmienia :)
Szczerze mówiąc wolałabym, żeby koncert odbył się w innym miejscu.
Mnie samej nogi chodziły w rytm muzyki, ręce także wybijały rytm o torebkę no i nieśmiało kolebałam się na boki i do przodu, uwięziona w niewygodnym fotelu.
/jak zawsze mam kłopot z cytowaniem ;)/
a ja nawet śmiało ;) ale nie na oklaskach.
Następnym razem proponuję aby koncert odbył się w Klubie Studio na miasteczku.
Wtedy sama potańczę przy ciuciubabce :) a nawet pokrzyczę :)
Filharmonia wydaje mi się zbyt "sztywnym" miejscem. Kiedyś koncert był nawet w Multikinie, ale jak dla mnie to była totalna klapa/ oczywiście jeśli chodzi o miejsce/
justyna
2009-03-19, 23:08
pięknie było pięknie
mimo przywitania mnie w Krakowie śniegiem o którym u nas dawno nie słyszano
ale o tym innym razem
wczorajszy prapremierowy koncert "Dziwny jest ten świat- opowieść Niemenem" pozytywnie zaskoczył mnie świetną interpretacją pana Janusza piosenek Niemena w połączeniu z orkiestrą pod durekcją Tomasza Filipczaka , (i wspaniałą sekcją dętą ) oraz muzykami grającymi z panem Januszem w "DzzM"
na początek "Baw się w ciuciubabkę" , która faktycznie porwała do zabawy i już wiadomo było , że ten koncert to nie będzie kalka Niemena , ale coś co pięknie i co najważniejsze na swój sposób odczuwa pan Janusz wykonując te utwory ,
kolejności i liczby utworów nie jestem w stanie odtworzyć w swej pamięci (to pewnie przyjdzie później)
"Płonie stodoła"
"Nim przyjdzie wiosna" dla mnie cudo , cudeńko
tytułowe "Dziwny jest ten świat" we wspaniałej nowej wersji , wywołało u mnie niesamowite wrażenie , czułam , jakby miało mnie za chwilę rozerwać na milion małych kawałków
właściwie każdy utwór wywoływał podobne wrażenie
"Wspomnienie " "Pod Papugami " "Czy mnie jeszcze pamiętasz" " Sen o Warszawie" zabawne "Jołoczki" "Ptaszek" poiękne "Jednego serca" i "Dobranoc" wzruszający "Sonet" i to czego nie znałam z twórczości Niemena "Wszystkim ludziom co do pracy spieszą"
Koncert przepiękny , pan Janusz w wyśmienitej formie i świetnie przygotowany , co do opowieści "zapowiedzi" między utworami to zapewne będą ewoluowały przez kilka kolejnych koncertów , aż osiągną oczekiwany efekt
publiczność jak zawsze wspaniała (tej w Krakowie nie znałam)
coż podsumowując powiem krótko tym , którzy mają jeszcze jakieś wątpliwości , aby udali się przy najbliższej okazji na to wspaniałe wydarzenie
mnie się udało
SweetEscape92
2009-03-20, 14:24
oraz nową piosenkę Szefa Wstaje dzień - cudo
Hmm...na koncercie nie byłam to i w temacie raczej nie jestem niestety <płacze>, ale ale..nowa piosenka ? Taka jakaś autorska z własnym teksetm i muzyka? ( czy to robię nadinterpretację ?)
ale ale..nowa piosenka ? Taka jakaś autorska z własnym tekstem i muzyka? ( czy to robię nadinterpretację ?)
Ależ to prawidłowa interpretacja Autorska piosenka z własnym tekstem i muzyką! Takie małe cudeńko, którego nikt by się nie powstydził Szkoda tylko, że jej pojawienie się było zaskoczeniem i... pamięć zaszwankowała
SweetEscape92
2009-03-20, 16:24
Takie małe cudeńko, którego nikt by się nie powstydził
Czyżby to mogło oznaczać powolutkie kroki do kolejnej autorskiej płyty ? ( ah wiem, człowiek gdy jest rozpieszczany artystycznie to chciałby jeszcze więcej i więcej, no ale..)
justyna
2009-03-21, 22:29
Szkoda tylko, że jej pojawienie się było zaskoczeniem i... pamięć zaszwankowała
cieszę się , że nie tylko moja , bo już się bałam , że emocje podczas koncertu wywołały u mnie czasową amnezję , ale utwór wspaniale wpasował się w klimat "niemenowski" ,
dawno mnie tu nie było ale tym co czuję po dzisiejszym koncercie nie mogę się z Wami nie podzielić
Na koncert wybrałam się ot tak, stęskniło mi się za Szefem, byłam akurat w Warszawie więc zrobiłam sobie urodzinowy prezent. który .... zachwycił mnie całkowicie!! Wstyd się przyznać że nie przepada się za "legendą" ale ja niestety za Niemenem nie przepadam, piosenki znam te które zna każdy, nigdy nie wgłębiałam się w jego twórczość, wiadomo Dziwny jest ten świat, Pod papugami, Sen o Warszawie i to by było na tyle. Moje sceptyczne nastawienie trwało tylko do momentu gdy Szef wszedł na scenę (a w zasadzie na widownię) no i się zaczęło... było i śmiesznie i wzruszająco. Pan Artysta wzruszył do łez, a Zwierzę Sceniczne rozśmieszyło do łez. Sumując przepłakałam prawie cały koncert. Nie wiem czy to źle czy to dobrze, czy taki był zamiar Artysty, czy też nie. ale chyba chodzi w tym o to żeby dotrzeć do emocji publiczności, spróbować ich poruszyć, skłonić do refleksji. Do mnie dotarło, głębiej niżbym się spodziewała. Brawo Szefie !!! i ... dziękuję, to była wspaniała lekcja.
P.S. Warszawka wcale nie taka sztywna jakby się wydawała :P - wyklaskała 4 bisy i zgotowała Szefowi kilkakrotną owację na stojąco :)
A propo Warszawki, odniosłam wrażenie, że Pan Janusz nie przepada za stolicą... Ale faktem jest, że na koncert naprawdę warto pójść :)
P.S. Ominął nas nowy utwór czy przeoczyłam?
A propo Warszawki, odniosłam wrażenie, że Pan Janusz nie przepada za stolicą... Ale faktem jest, że na koncert naprawdę warto pójść :)
P.S. Ominął nas nowy utwór czy przeoczyłam?
Z tą stolicą, a szczególnie warszawska publicznością to raczej błędne wrażenie ... chyba że chodzi o tzw. "warszawkę" czyli pewne kręgi charakteryzujące się przekonaniem o swojej wyjątkowości i nieomylności - czyli coś, czego nikt w Polsce specjalnie nie lubi
A nowy utwór autorski? Był oczywiście ... Janusz Radek zafundował tym razem widzom zagadkę Pewnie do dzisiaj niektórzy znawcy Niemena się głowią jakim cudem nie kojarzą tego utworu Mistrza, tego "Wstaje dzień..."
Z tą stolicą, a szczególnie warszawska publicznością to raczej błędne wrażenie ... chyba że chodzi o tzw. "warszawkę" czyli pewne kręgi charakteryzujące się przekonaniem o swojej wyjątkowości i nieomylności - czyli coś, czego nikt w Polsce specjalnie nie lubi
w Krakowie mamy "krakówek"...mądrali nie brakuje chyba w całej Polsce ;)
Ciesze się, że to błędne odczucia :) Właśnie ja się nie poznałam bo tak naprawdę Niemena nigdy nie słuchałam więc większości utworów nie znam :) Ale dziekuję za informację :)
kwartecik
2009-03-25, 20:40
Od TAAAAKICH owacji może się w głowie przewrócić! Od takich owacji można mieć uśmiech od ucha do ucha przez dłuuugi, dłuuugi czas! I po takich owacjach mozna powiedzieć sobie, że chyba warto odkrywać, opowiadać, by dostać tak pięknie wypowiedziane brawami DZIĘKUJEMY (... przynajmniej tak dedukuję , bo klaskaliśmy elegancko ).
Wróciła wiosna! Wrócił stan 30 cm ponad ziemią. I ten niesamowity rodzaj energii ! Do tej pory w uszach mam i delikatność tych dźwięków, a i niesamowity pazur, jaki momentami wyrywał się by brzmieć i brzmieć i brzmieć...
Warszawski koncert i "Opowieść Niemenem" w ogóle, to z pewnością wydarzenie, od jednego serca, dla całej rzeszy serc! Jednych ust trzeba! Jednego gardła! Jednego głosu, by raz po raz ktoś na sali uśmiechał się do kogoś obok, Pan ściskał dłoń Pani, jakby ten jeden utwór przywrócił tylko im znane wspomnienia, raz po raz jedna Pani z drugą Panią zarażając trzecią kołysały się, a niektóre miały ochotę na rytm "...Jołacziek, sasjonacziek, zjelionych, kaljuczich..." poderwać się z fotela!
Ach!Niesamowitego rodzaju entuzjazm wisiał w powietrzu, nad sufitem Teatru Polskiego!
Zachwyciła nas całość!Utwory od "Ciuciubabki" rozpoczynającej koncert, po wieńczące dzieło, przecudowne "Dobranoc" ("Jednego serca" rozłożyło moje serce na łopatki i tak leży do tej pory ).Tak opowiadać może tylko niewielu! Tak opowiedzieć może chyba tylko Artysta dojrzały i świadomy materii jakiej dotyka...
Kłaniam się nisko wszystkim muzykom i sprawcom-oprawcom muzycznym, bo aranże są po prostu piękne! Nie przekombinować, a dodać urody czemuś co już jest zachwycające potrafią tylko niezwykłej klasy profesjonaliści... więc tym, którym przewodniczył Pan Tomasz Filipczak jak i jemu samemu bolszoje spasiba!
Gdybyśmy na co dzień generowali Tyle pozytywnej energii ile mieścił w poniedziałek wieczorem Teatr Polski, ten świat NIGDY nie byłby dziwny...
Czesław Niemen zostawił po sobie repertuar ponadczasowy. Ukłony z szacunkiem dla Janusza Radka, że zechciał, postanowił, zaśpiewał, i pokazał niezwykłej urody piosenki nie inaczej, choć na nowo! Swoją własną legendą... swoim światem, sercem, wspomnieniem, wiosną, snem...
Gdybyśmy na co dzień generowali Tyle pozytywnej energii ile mieścił w poniedziałek wieczorem Teatr Polski, ten świat NIGDY nie byłby dziwny...
w Krakowie niestety nie było tyle energii...Kraków poczuł się zdradzony...zdradzony okrutni...
zapytacie przez kogo? ...przez dwie paskudy co to trudne do odróżnienia są / przeze mnie oczywiści;)/ paskudy te zdradziły Kraków dla Warszawy...policzę się z Wami jak tylko Was spotkam...
Od TAAAAKICH owacji może się w głowie przewrócić! Od takich owacji można mieć uśmiech od ucha do ucha przez dłuuugi, dłuuugi czas! I po takich owacjach mozna powiedzieć sobie, że chyba warto odkrywać, opowiadać, by dostać tak pięknie wypowiedziane brawami DZIĘKUJEMY (... przynajmniej tak dedukuję , bo klaskaliśmy elegancko ).
owacje w pełni zasłużone! ale owacje zobowiązuję obdarowanego oczywiście :)
już się nie mogę doczekać co będzie dalej ;)
Zachwycona po krakowskim koncercie próbowałam pozbierać myśli - wydawało mi się, że warszawski utrwali wrażenia. Ale Janusz Radek powiedział, ze ten pierwszy to była dopiero próba generalna. I okazało się, że miał rację Zapowiedzi zgrabnie poukładały się w ową tytułową Opowieść, piosenki nabrały głębi... jest piękna całość. Ale od początku był głos - szalony, nieokiełznany, wielobarwny... i w wydarciu, i w wokalizie - czyli w tym, co w nim najpiękniejsze
Ile jest w tym spektaklu Niemena, a ile Radka?
Jest Niemen: autor, kompozytor, wielbiciel poezji, postać, dla której pisali najlepsi, legenda...
I tyle...
Reszta to Radek - jego głos, jego wrażliwość, interpretacja, temperament, humor, umiejetności aktorskie, jego anegdoty, poglądy na piosenkę i rozrywkę, filozofia życiowa...
Jego talent i mądrość
Te proporcje znakomicie odzwierciedlała reakcja publiczności na warszawskim koncercie - krótkie oklaski, gdy po pierwszych taktach rozpoznawano utwór... i długie, rzęsiste brawa, gdy wykonawca kończył.
Nie zapominam oczywiście o przepięknych aranżach Tomasza Filipczaka i znakomitych muzykach towarzyszących artyście na scenie. Ale to tamte dwa nazwiska przyciągają uwagę i stanowią sedno tego programu - więc ważne w jakim stopniu
Ten program to znakomita propozycja dla... wszystkich. Dla wielbicieli Janusza Radka (wiadomo ), dla fanów Niemena - o ile potrafią zaakceptować twórcze wykorzystanie jego spuścizny (jak ja ) i dla tych, których specjalnego sentymentu do żadnego z nich nie czują. Niech sprawdzą - i niech się dadzą oczarować niezwykłym Artystom, jak tylu przed nimi ...
No, przynajmniej jednemu z nich trudno się oprzeć ...
Inna interpretacja. Inna wizja. Zresztą, niczego innego się nie spodziewałam idąc na ten koncert.
Na koncert wybrałam się z koleżanką. A jakże odmienne powody ludzie mają ku temu: moja znajoma szła "bo piosenki Niemena" a ja "posłuchać Janusza Radka" :)
Koncert spotkał się ze wspaniałym przyjęciem przez bielską publiczność. Aż sama jestem w szoku. Owacje na stojąco, cztery bisy. Dodam jeszcze... błyszczące oczy mojej koleżanki ...powaga.
Ja też wspaniale się bawiłam. W końcu Janusz Radek to urodzony showman.
Wszystkich piosenek Niemena nie znam. Ale kilka szczególnie cenię. I nikt, niestety, nie przysłoni w nich Niemena.
"Dom za miastem" znów mi się śni
Lily-Lou
2009-05-09, 19:07
Wczorajszy koncert w Bielsku był rewelacyjny! Nie jestem wielką fanką Niemena, chociaż oczywiście cenię go i od czasu do czasu słucham, jednak oprócz kilku słynnych piosenek, reszty praktycznie nie znałam. I dobrze, bo na koncercie stanowiły dla mnie nowość i też nie porównywałam ich z oryginałami (zresztą nie ma najmniejszego powodu nic porównywać). Tak więc utwory, które najbardziej mi się podobały to oczywiście Jołoczki które chodzą za mną do tej pory, Sen o Warszawie, Wspomnienie, Jednego Serca, Nim przyjdzie wiosna, Dobranoc oraz co oczywiste - Dziwny jest ten świat. Jeszcze jakiś czas temu myślałam, że nie będę miała szansy usłyszeć tego wykonania na żywo, a tu proszę. Ciary na całym ciele dopadły mnie od pierwszych dźwięków Mam nadzieje, że w niedalekiej przyszłość Szef zawita z tym cudownym programem gdzieś w pobliżu i znów będę mogła to przeżyć
Aha, wspaniałego obrazku dopełnił kapelusik Szefa i aż 4 bisy! Wielki ukłon dla orkiestry i pana dyrygenta, którzy byli niesamowici
Jak zwykle dziękuję pięknie Agnieszce & towarzyszom podróży.
logoaga
2009-05-10, 09:31
Tak, tym razem koncert był kompletny - zapowiedzi i piosenki dopełniały się, tworzyły piękną całość, niczego nie brakowało . A kropką nad i był kapelusz
Stanowił piękne dopełnienie, a Szef wyglądał w nim, jak Humphrey Bogart w Casablance A co najdziwniejsze kapelusz żył jakby swoim życiem na scenie - raz zawadiacko się zsuwał, innym razem pięknie się kłaniał do samej ziemi, by wreszcie odpocząć na chwilę na statywie, któty tym razem pełnił funkcję wieszaka . Kapelusz był gwiazdą wieczoru (a przynajmniej tak mu się wydawało ). Nie wierzycie? Zobaczcie sami
Ogromnie mnie poruszyło tym razem wykonanie piosenki " Dziwny jest ten świat". Była w nim jakaś ogromna moc. Byłam na wielu koncertach Janusza Radka, ale słuchając tego wykonania po głowie chodziła mi myśl - "To nie możliwe, nie można TAK śpiewać "
A zaraz potem " Jednego serca" - wykonane brawurowo, z wielką charyzmą . Szef na scenie dokonywał rzeczy niewiarygodnych i porwał swoim występem bielską publiczność, która znów owacjami na stojąco wyprosiła 4 bisy Czy to stanie się już tradycją tego recitalu? Oby tak .
Bardzo chcę obserwować jak się zmienia ten recital, jakie zmainy Szef w nim wprowadza, bo że czeka nas jeszcze nie jedna niespodzianka tego jestem pewna
Brawo Szefie
kwartecik
2009-05-12, 19:48
I znowu swoją własną legendą... swoim głosem, światem, sercem, wspomnieniem, wiosną, snem...
Dobrze musi grać się przed publiką, która już przed startem okazuje swój zachwyt i przychylność (bo o czym innym świadczyć mogły wielkie brawa na samym początku?). I to niezależnie od tego czy publiczność ta przyszła na Niemena, czy na Radka , czy po prostu na.. koncert. Posłuchać, przypatrzeć się...
To trzeci koncert Janusza Radka z tym repertuarem, i zastanawiam się czy może się jeszcze bardziej, rozwinąć, rozkręcić, dotrzeć?
Nie wiem.. ale jeśli tak, to znaczy, że jest to magicznie niewytłumaczalne, niewytłumaczalnie genialne i genialnie.. zaczarowane przez jakiegoś Czarodzieja !
Nieustannie (od pierwszego usłyszenia!) zachwyca nas "Dobranoc" !!! Muzyką Kurylewicza, słowem, skrzypcami, aranżem... CAŁOŚCIĄ. Ten utwór absolutnie nastraja (nas wręcz wzrusza). I tak jak "Jednego serca" (w wiadomym wykonaniu ) jest jedną z piękniejszych interpretacji jakie słyszałam kiedykolwiek. Utwory te wywołują ten rodzaj wrażeń, które zostają w człowieku na długo, dłuuugo!
Przenikała nas każda jedna piosenka, na przemian kołysząc, pobudzając, bądź wprawiać w ukojenie...
Dziękujemy!
Bielsku-Białej za koncert, Krakowowi za pomysły, a Wrocławowi za to, że jest i dojechał z Bytomia (choć na stolicę naszego dobrego humoru wybieramy pewne ukryte w górskiej zieleni zdeczko... zakręcone zdrój miasteczko !)
Zaś mieszkańcom całego, naszego pięknego kraju ( i nie tylko!Nie tylko!) życzę przede wszystkim by mieli okazję chociaż jeden, jedyny raz posłuchać. Piękna nie powinno się odmawiać. Nikomu !
[ Dodano: 2009-05-12, 20:07 ]
Wykonanie pana Janusza piosenki "Płonąca stodoła bylo niesamowite. Bardzo dziekuje za wspaniały wczorajszy koncert w Bolesławcu. Do zobaczenia za 2 tygodnie w Krakowie i Chorzowie.
eveline24
2009-05-30, 12:27
Witam:)
Po wczorajszym koncercie uparcie szukam w internecie piosenek z recitalu.
Wiecie gdzie można je znależc, może obejrzec całośc?
niunia94
2009-05-30, 13:18
Wczorajszy Dziwny ten świat_opowieść Niemenem przepiękny koncert
nie potrafię powiedzieć, które piosenki najbardziej mi się podobały bo wszystkie były piękne "Dziwny jest ten świat" nareszcie udało mi się usłyszeć na żywo, "Jołoczki" rozbawiły mnie do łez "Co dzień wzruszyło" "pan się pali do tej pani.." czyli "Płonie stodoła" rozgrzało publiczność, wspólne śpiewanie "wesołego, powszedniego" i wiele innych piosenek oraz 3 bisy ogółem banan z twarzy mi nie znika
eveline24: Jedyne dostępne nagrania znajdziesz na oficjalnym kanale YouTube Janusza Radka, którego adres znajduje się w ramce na stronie głównej forum, poza tym - upór tu na nic, nie znajdziesz niczego innego, jako, że jest to materiał dotąd niewydany w jakiejkolwiek postaci
eveline24
2009-05-30, 15:31
Bastet, dziękuję za odpowiedź:)
niunia, ja naliczyłam 4 bisy, ale to może z tych emocji się wszystko pomieszało!
'Wesołego, powszedniego' w wykonaniu Janusza i publiczności niesamowite!
I do tego prezentacja orkiestry, nawoływania o Sheilę!
Domin189
2009-05-30, 22:30
Cześć,
zajrzałem tu z ciekawości, jako miłośnik twórczości Czesława Niemena i muszę przyznać, że wiele opinii mnie zszokowało i wręcz mną wstrząsnęło. Czytając Wasze wypowiedzi obiecałem sobie iść na koncert Janusza Radka i przekonać się na własnej skórze, jak radzi on sobie z piosneczkami mojego ulubionego muzyka. Ale po kolei.
Janusz Radek udowodnił, że posiada zbliżone warunki głosowe do tych, które posiadał Niemen. W jaki sposób je wykorzystuje i czy robi to dobrze? Pewnie nie byłbym obiektywny w ocenie. Ale skupmy się na najważniejszym utworze, który porównać możemy w każdej chwili... Umieściłem w sieci
"Dziwny jest ten świat" wykonany na żywo z akompaniamentem orkiestry podczas jednego z festiwali w Opolu - kilka lat po jego oficjalnej premierze. Podkreślam ten fakt, gdyż utwór został pierwszy raz wykonany w 1967 roku z nowo powstałym zespołem Akwarele - tymczasem wersja, którą dzięki mnie możecie posłuchać prezentuje Niemena u szczytu wokalnej formy. Inna sprawa, że do tamtej pory nie wykonywał go przez kilka lat na koncertach... ;) Posłuchajcie.
Wielu z Was kładło w swych postach nacisk na to, że właściwie nie zna twórczości Niemena lub przechodzi obok niej obojętnie. Utwory, za których wykonywanie zabrał się Janusz pochodzą głównie z lat '60, kiedy królował bigbit. Przejście do lat '70, od płyty "Enigmatic" ze wspaniałym
"Bema pamięci żałobnym rapsodem" rozpoczyna znowy rozdział w karierze tego muzyka;
Może i dobrze że pogoda pokrzyżowała plany organizatorom z Bolesławca - jeśli trafiła się "dowcipniś" którego nie poskromi nawet fakt obecności w kościele, to na Rynku różnie być mogło. Ale z drugiej strony szkoda trochę - do tych piosenek i Tego głosu przydałaby się przestrzeń... No i ekspresja pewnie też była by tam większa - bo sam Janusz Radek przyznał, że świadomość tego gdzie jest sprawiła, że "nie poszalał" np. przy jołoczkach Ale za to "Wesołego powszedniego dnia" odśpiewane w takim miejscu wspólnie przez publiczność i solistę nabrało charakteru niemal pieśni gospel
Szef zdecydowanie w formie wokalnej, z głosem jak ... dzwon ... stosownie w tym wypadku niezwykle I nawet niezbyt komfortowe warunki akustyczne specjalnie mu nie przeszkadzały. Publiczność świadoma wiedział na co idzie, a ta nieświadoma bawiła się nie gorzej Aplauz i pracowicie wyklaskane bisy świadczą o tym najlepiej.
A niektórych malkontentów i tak nikt nie przekona. Może warto im tylko przypomnieć (bo ja pamiętam dobrze z czasów mojej wieloletniej fascynacji Niemenem) że on też oprócz wielbicieli miał wielu wrogów, krytykantów i wyśmiewaczy. Jak i Janusz Radek - jak każdy artysta, który jest ciekawy, niebanalny ... i nie lateksowy
Nie wszystko musi się podobać wszystkim. Ale zanim się z pełną odpowiedzialnością powie, że "nie" - to najpierw warto sprawdzić osobiście. I nie szukać kopii swojego idola - bo Janusz Radek nigdy niczyją kopią nie był i nie będzie. Ten program to JEGO spojrzenie na twórczość Niemena - spojrzenie pełne uznania i życzliwości - ale świeże jednocześnie.
No i zawsze pozostanie im na pociechę perspektywa usłyszenia "Dziwnego świata" w wykonaniu ... Edyty Górniak
Domin189, jest siła i moc w tym co piszesz. Oto prawdziwy fan Niemena. Moje uszanowanie. Hmm... super wpis.
Nie bardzo wierzę w tą polemikę, taką zdrową na argumenty. A taką na spokojnie i na argumenty to już w ogóle.
Bez tak głębokiej znajomości twórczości Niemena każdy legnie w boju.
Tu sami zagorzali fani Janusza Radka i bronić będą swego guru niezależnie od obiektywnych prawd. I to też się im chwali.
Bo taki prawdziwy fan to potęga. Każde słowo krytyki skierowane wobec ukochanego artysty go boli. Boli jak cholera. Ja słucham i Janusza Radka, Niemena, innych ale uwielbiam Roberta Kasprzyckiego i każdemu kto śmiałby mu umniejszać jestem gotowa wydrapać oczy, po tym jak zdmuchnę go siłą argumentacji. To było tak na marginesie...
Choć Niemen jest dla mnie legendą, rękawiczki w tym sporze nie podniosę. Z jednej strony nie sądzę by Janusz Radek chciał "wygrać z Niemenem", by chciał pokazać swą wyższość. Śpiewanie piosenek Niemena jest też swego rodzaju hołdem złożonym artyście. A z drugiej strony koncert "Opowieść Niemenem' uświadamia jak trudno artystom zbliżyć się do interpretacji Niemena. Niemożliwe, trzeba by było Niemenem być.
pozdrowienia
Osobiście, nieco odmiennie niż hallan, nie uważam, że potrzebna jest wiara w zdrową polemikę w tym temacie. Dlaczego? Uważam, że mało kto podniesie rękawicę rzuconą przez prawdziwego fana Czesława Niemena, wiara w cokolwiek zbędna. Trudno bowiem tego oczekiwać w miejscu, gdzie średnia wieku pozwoliła użytkownikom w najbardziej trwały sposób zarejestrować informację o śmierci Czesława Niemena, a nie pozwoliła śledzić rozwoju jego kariery.
Przecież nikt, ani Janusz Radek, ani żaden z użytkowników tego forum, nie zarzuca komukolwiek braku talentu. Gdyby autentycznie Janusz Radek nie uważał, że twórczość Czesława Niemena jest wartościowa i warta przypomnienia jej kolejnym pokoleniom – raczej nie uwierzyłby w ten projekt i nie włożyłby tak wiele energii w jego przygotowanie. Dodatkowo nikt, a przede wszystkim sam Janusz Radek, NIGDY nie wspomniał o żadnej polemice, o chęci „prześcignięcia” Czesława Niemena.
Za to swoim projektem przybliżył twórczość Czesława Niemena sporej ilości osób! Na przykład mnie. Nie jestem muzyczną ignorantką, nie jestem też zapatrzona w żadną jednostkę. Lubię próbować, podsłuchiwać coś, co brzmi za ścianą – a nuż warte bliższego zainteresowania się? Ale mimo iż w moim domu mieszka jedna wielka wielbicielka Czesława Niemena – nigdy nie zapoznałam się z jego twórczością szerzej lub na tyle szeroko, by móc z kimkolwiek polemizować. Bo o polemice można mówić, gdy się zna przeciwległe sobie bieguny, gdy równie wiele się o nich wie i gdy ma się świadomość, że nie zostanie się zgniecionym przez rzeczowe argumenty drugiej strony. I wiem również, że zupełnie niepotrzebne są takie polemiki – ci, którzy uwielbiali Czesława Niemena za jego życia i którzy w dalszym ciągu przysiadają, gdy jakakolwiek bardziej ambitna stacja radiowa przypomni jakikolwiek z jego utworów , równie chętnie jak ja idą ze mną na Opowieść Niemenem Janusza Radka, i co lepsze – doceniają to, co robi! Równie chętnie wracają do gramofonu, by cofnąć się do przeszłości, jak i chętnie idą na solowe przedsięwzięcie Janusza Radka. I nie czują potrzeby spierania się z kimkolwiek. Ci, którzy ją czują, myślę, że będą zawiedzeni – ja spierać się nie będę. Bo akceptuję swego rodzaju zmianę pokoleniową – moja Mama słyszała od swojego taty ‘Wyłącz tego wyjca!’ (Czesława Niemena), ja kiedyś usłyszałam od swojego to samo. Mówił o Januszu Radku. Nie wykluczam, że kiedyś się mocniej przekonam do Czesława Niemena, jak i mój tato przekonał się do Janusza Radka. Ale nie można tego oczekiwać od tysiąca nastolatków, którzy wolą patrzeć w przyszłość i nie ginąć pod obstrzałem argumentów, o których nie mają pojęcia. Cóż, polemiki niet. Przynajmniej z mojej strony
Na tym programie nie mialam jeszcze okazji byc... Slyszalam tylko tyle, ile bylo mi dane poprzez życzliwosc osob, umieszczajacych cos na YT... Czy tez dzieki temu, ze raz jedyny bylam na koncercie "wielkiego formatu" w Bydgoszczy.
Z checia bym wymienila poglady i spostrzezenia, jednak niestety nie moge. Dlaczego? Z tych samych powodow, o ktorych pisaly wyzej Bastet i hallan.
Dodam tez, ze mnie po prostu nie wypada... Nie moge zaliczyc swojej osoby w poczet zagorzalych milosnikow Czeslawa Niemena. Oczywiscie znam pewne utwory, oczywiscie szanuje... Przyznam jednak szczerze, ze gdyby Janusz Radek nie wzial w obroty tworczosci Niemena nie bylabym chyba w stanie zaglebic sie, choc minimalnie, w te postac, w te utwory. Czeslaw Niemen zawsze irytowal mnie swoja maniera spiewania... byc moze zbyt wczesnie dane bylo mi uslyszec to i owo. Natomiast Janusz Radek spowodowal, ze nieco chetniej i odwazniej szperam w otchlaniach internetu. Jednak nie po to, aby sprawdzic kto lepszy a kto gorszy ( ). Pan Janusz poprzez wykonanie, interpretacje sprawil, ze zrodzila sie we mnie dziecieca ciekawosc jak to brzmialo kiedys, w "tamtych czasach" (wiem glupie okreslenie).
Nie wiem jak inni, ale ja jestem mu wdzieczna za tak odwazne przedsiewziecie. Dzieki niemu wspaniala muzyka wraca do lask, nie tylko w zaciszach domowego ogniska, na startej plycie... ale na zywo. Moze nie tak samo, ale to chyba dobrze, ze mozna sie rozwinac muzycznie, a mimo wszystko oddac prawdziwe wartosci jakie byly ukryte w tych piosenkach kiedys, dobrze ze trwaja do dzisiaj.
Czasem nawet zaczynam zalowac, ze nie moglam sie urodzic wczesniej... tak, aby moc dorastac razem z Januszem Radkiem (czy nawet Czeslawem Niemenem). Moc miec wowczas taka wrazliwosc, by sledzic na bieżaco rozwoj jednego czy drugiego.
Domin189
2009-05-31, 11:29
Wybaczcie, że muszę się powtórzyć, ale w poprzedniej wiadomości podałem zły link - zatem raz jeszcze,
"Dziwny jest ten świat" na żywo, podczas jednego z festiwali w 1974 roku.
Moja babcia pomimo iż nie była nastolatka wspólnie z moją młodziutką wtedy mamą słuchały Czesława Niemena. I pamiętam gdy pierwszy raz usłyszałam pana Janusza, śpiewał Dziwny jest ten świat. Wtedy moja mama stwierdziła, że właśnie usłyszała najpiękniejsze wykonanie świetne na równi z Niemenowskim. Osobiście tak jak Kamila, bo jesteśmy równolatkami nigdy nie zagłębiałam się w twórczość pana Czesława. Wiedziałam to co przekazała mi mama i babcia i nawet raz zdarzyło mi się zobaczyć w tv jego koncert.
Ale nie żałuję że nie mogłam świadomie uczestniczyć w rozwoju jego kariery bo na moją młodość przypadły złote lata innego genialnego Artysty. Powinniśmy wspólnie się cieszyć fani Janusza Radka jak i Czesława Niemena że Polska w swojej historii ma dwóch tak wspaniałych i wielkich Artystów.
Ja jestem nastolatka ale sluchalam Niemena zanim uslyszalam ze istnieje ktos taki jak Janusz Radek. Interpretacje pana Janusza sa swietne ale nie moge powiedziec ze lepsze od oryginału, sa po prostu inne. Bardziej podobaly mi sie wystepy pana Janusza gdy spiewal piosenki ktorych wczesniej nie slyszalam w wykonaniu kogos innego np. Dziekuje za milosc i Dom za miastem. Mimo to koncert "Opowiesc Niemenem" bardzo mi sie podobal i ciesze sie ze znowu Janusz Rakek mogl byc w Boleslawcu. Z niecierpliwoscia czekam na wystepy w Krakowie i Chorzowie (to juz za 2 tygodnie ).
A koncert wygladal troche dziwnie. Nie chodzi mi o wystep tylko np. o przemowe prezydenta przed wystepem w ktorej wital przybylych gosci ale nie slyszalam zeby skierowal jakies slowa do pana Janusza; gdy zaczal mowic " witamy najwazniejsza tu osobe ..." to myslalam ze dalej bedzie Janusza Radka ale on dokonczyl ".., staroste miasta" czy jakas inna osobistosc; nastepnie mowil ze "koncert Janusza Rubika zasponsorowali..." i nie bylo potem zadnego sprostowania, dobrze ze chociaz na koniec podziekowal za wystep. Poza tym wyprowadzili jednego fana ktory odpowiedzial panu Januszowi gdy mowil " wy sluchacie roznej muzyki, roznych artystow" on krzyknal "my ciebie sluchamy" (chyba nie zauwazyl ze to nie bylo pytanie ), wczesniej jeszcze dopngowal w trakcie koncertu krzyczac "Janusz, Janusz ...". To tak w skrocie bo wszystkiego nie da sie opisac. Samego koncertu tez nie opisuje bo juz kilka osob to zrobilo . Krotko mowiac na koncerty Janusza Radka warto isc zawsze, niewazne co by spiewal
kwartecik
2009-05-31, 22:54
"koncert Janusza Rubika zasponsorowali..."
Seeeeerio ?Tak powiedział ?Nie zakodowałam ...
Gdybym była złośliwa to bym powiedziała, że w takim układzie to najlepszy koncert Rubika na jakim byłam!Ale, że nie jestem złośliwa ( ), to tak nie powiem ...
Oooou Yeah!!! Ejmen... Ejmen... God is grejt
Na wielu koncertach Janusza Radka nie bylam, ale jestem pewna, że będąc w Bielsku byl lekko zachrypnięty. Nie wyciągal wysokich końcówek, że się tak niefachowo wyrażę. Rzecz wiadoma natomiast, że potrafi. Myślę tu o "Kiedy przyjdzie wiosna" (ekstra wykonanie Janusza Radka krąży po internecie i po prywatnych szufladach tych co czujni byli jak w TV lecialo, a takie, że ho, ho )
Ale piosenka "Jednego serca" należy już tylko do Niemena. Nie urodzil się jeszcze taki co zaśpiewalby to lepiej. Na youtube jest też wykonanie Braci Cugowskich tej piosenki... żal serce ściska, tak Piotr Cugowski wyjalowil dusze piosence. Także szczęki opad, bo fani lokalni napisali: 'glos godny natępcy Niemena.
Z wiekiem czlowiek mądrzeje, odpuszcza w sprawach beznadziejnych...
oloosia89
2009-06-09, 18:45
Ale piosenka "Jednego serca" należy już tylko do Niemena. Nie urodzil się jeszcze taki co zaśpiewalby to lepiej.
Żadnej piosenki Niemena nikt nigdy nie zaśpiewa lepiej niż sam Mistrz. Nawet jeśli to jest bardzo dobre wykonanie (czyt. wykonanie JR).
kwartecik
2009-06-09, 21:50
Dla mnie "Jedego serca" ma już tylko jednego wykonawce !Jednych ust trzeba, a właściwie jednego głosu...
Czemu tak myślę? Bo własnie w przypadku tej piosenki, po wysłuchaniu koncertów w Warszawie, Bielsku i Bolesławcu.. nie jestem w stanie sięgnąć po żadne inne wykonanie!
Ta piosenka czekała na Janusza Radka !
TEN wokal razem z TYM aranżem dają kompletne, muzyczne cudo !
Żadnej piosenki Niemena nikt nigdy nie zaśpiewa lepiej niż sam Mistrz.
Znów zawody jakieś? Skok w dal czy bieg na setkę?
Jeśli już to widzę tu tylko zapasy - wykonawcy z utworem. Ale to konkurencja wyłącznie dla dwóch zawodników
Sztuka wszelka, nawet tak przyziemna jak śpiewanie piosenek ma jedną cudowną cechę, która odróżnia ją od tego co materialne, wymierne, klasyfikowalne. Nie ma jednoznacznych, ogólnie przyjętych i nie podlegających dyskusji norm jej oceny. Można wystawić cenzurkę za technikę wykonania ... i tyle. To co w sferze odczuć i wrażeń odbiorców nie poddaje się takim zabiegom.
Na koncert nie idzie się punktować: jeden-zero dla Niemena, jeden-jeden, jeden-dwa dla Radka... idzie się słuchać i przeżywać. I dobrze się bawić. Przynajmniej ja idę ...
Kocham te stare wersje, zachwycam się nowymi i w wielu przypadkach nie potrafię powiedzieć, które lepsze. A nawet jak mi się uda - to jest to mój subiektywny wybór, a nie ocena.
Pierwsze wykonanie zawsze odciska na utworach swoje piętno, staje się punktem odniesienia. Ale nie wzorcem - jedynie słusznym i właściwym. Nawet ci pierwotni wykonawcy często przy nich majstrują, zmieniają aranżacje i interpretacje, czasem - jak bywało w przypadku Niemena - dopasowując je do swoich słabnących możliwości wokalnych.
Piosenki to byty samoistne - mają prawo do swobodnego wędrowania. Przecież czasem (pomijając utwory autorskie) to zwykły przypadek, że trafiły akurat do tego wykonawcy. Czytałam gdzieś, ze "Naga dziewczyna" była przeznaczona dla Niemena. Czy gdyby okazało się, że ją kiedykolwiek zaśpiewał to zmieniło by w jakikolwiek sposób magię z jaką wykonuje ją Janusz Radek?
Chyba wielokrotnie juz mowiono, ze takowe porownania nie maja sensu ani wyzszego celu nawet...
Rownie dobrze, ja, ktora wykonania... zalozmy tego (nie)szczesnego - "Jednego serca" nie slyszalabym nigdy w wykonaniu Czeslawa Niemena, a wylacznie w wykonaniu Janusza Radka, moglabym powiedziec ze januszowe mna totalne zawladnelo, pochlonelo, zjadlo, pozarlo, wymemlalo psychicznie i wyplulo (dobrze "bylo lepsze" ).
Jeszcze raaaaAAAAaaaz... logiczne jest, ze pierwotne wykonania zawsze beda dla ich milosnikow bardzo znaczace itepe... ale podpisuje sie pod tym co napisala mayrla:
Autorski świat do Final Fantasy RPG[ff] Specjalny o Madeline -autorstwa MadelinkiŁazienki (Wspólne)komnaty SamurajówPokój 8Tytuły Odcinków En -> PlSzkocjaClick GamesMieszkanie Vice DyrektoraKomnaty RatmyFestiwal Janusza Radka w Teatrze RozrywkiMiasto / LodowiskoWH40k: ApocalypseMiastoWakacje Gabiego i Mikela
Przegląd tematów z for internetowych @@ Indeks Linki,